— Dla mnie zdrada sekretu również mogłaby mieć przykre konsekwencje — uśmiechnęła się uroczo Francesca. - Masz wspaniałą sposobność do rewanżu, Sabrino.

— Ja rewanżuję się w inny sposób, elfko — czarne oczy Sabriny zapłonęły złowróżbnie. - Jeżeli sekret wyjdzie na jaw, to nie z mojej winy czy nieostrożności. Bynajmniej nie z mojej!

— Czy ty coś sugerujesz?

— Oczywiście — wtrąciła Filippa Eilhart. - Oczywiście, że Sabrina sugeruje. Delikatnie przypomina paniom o mojej współpracy z Sigismundem Dijkstrą. Jak gdyby sama nie miała kontaktów z wywiadem króla Henselta!

— Jest różnica — warknęła Sabrina. - Ja nie byłam przez trzy lata kochanką Henselta! Ani tym bardziej jego wywiadu!

— Dosyć tego! Zamilknij!

— Popieram — powiedziała nagle głośno Sheala de Tanan Tille. - Zamilknij, Sabrino. Dość już o Thanedd, dość szpiegowskich i pozamałżeńskich aferach. Nie przybyłam tu, by brać udział w sporach czy wysłuchiwać wzajemnych resentymentów i zniewag. Nie jestem też zainteresowana rolą mediatorki i jeśli w tym celu mnie tu zaproszono, to oświadczam, że daremny był to zachód. Zaiste, mam podejrzenia, że uczestniczę daremnie i niepotrzebnie, że tracę czas, wygospodarowany z trudem kosztem mojej pracy badawczej. Powstrzymam się jednak od presupozycji. Proponuję wreszcie oddać głos Filippie Eilhart. Dowiedzmy się nareszcie celu tego zgromadzenia. Poznajmy role, w jakich mamy tu wystąpić. Wówczas bez zbytecznych emocji zadecydujemy, czy kontynuować przedstawienie, czy spuścić kurtynę. Dyskrecja, o którą proszono, oczywiście zobowiązuje nas wszystkie. Z konsekwencjami, które ja, Sheala de Tancaryille, osobiście wyciągnę wobec niedyskretnych.

Żadna z czarodziejek nie poruszyła się ani nie odezwała. Triss ani przez moment nie wątpiła w ostrzeżenie Sheali. Samotnica z Koviru nie zwykła była rzucać gróźb na wiatr.



35 из 320