Samochód tlił się jeszcze, zobaczyli czerwony żar w dolinie i pojechali zameldować o tym w najbliższym mieście. Policja przypuszcza, że Stapleton zasnął za kierownicą. To się może łatwo zdarzyć. Nie mogli jednak ustalić, gdzie był po opuszczeniu domu przyjaciół o piątej do znalezienia się na wrzosowisk w Yorkshire. Bo droga mogła mu zająć najwyżej godzinę, a więc nie wiadomo, co robił przez dziewięć godzin. Chociaż historię tę opisano w większości gazet, nikt się nie zgłosił, by zeznać, że spędził wieczór z Stapletonem. Mówiło się, jak mi się zdaje, że mógł spędzić ten czas z czyjąś żoną… z kimś, kto ma powody, by milczeć. W każdym razie potraktowano to jako nie budzący wątpliwości wypadek.

Dowiedzieliśmy się dyskretnie, gdzie był w ciągu kilku poprzednich dni. Bywał wszędzie tam i robił to samo, co podczas swej normalnej pracy. Wyszedł z londyńskiej redakcji swojej gazety w czwartek; w piątek i sobotę był na wyścigach w Bogside, weekend spędził u przyjaciół koło Hexham w Northumberland i, jak już mówiłem, wyjechał od nich w niedzielę o piątej, żeby wrócić do Londynu. Gospodarze mówią, że przez cały czas był jak zwykle czarujący.

– My, to znaczy dwaj inni członkowie komitetu i ja, poprosiliśmy policję z Yorkshire o pokazanie nam wszystkiego, co wydobyli z samochodu, nie było tam nic interesującego. Skórzaną aktówkę znaleziono nieuszkodzoną w połowie zbocza w pobliżu tylnych drzwi, które zostały wyrwane w trakcie koziołkowania samochodu, ale nie było w niej nic prócz zwykłych ksiąg koni i programów wyścigowych. Obejrzeliśmy je dokładnie. Stapleton nie był żonaty, mieszkał z matką i siostrą, które pozwoliły nam przeszukać mieszkanie. Nie było tam nic. Prosiliśmy także redaktora działu sportowego wjego gazecie o pozwolenie przejrzenia rzeczy, jakie zostawił w redakcji. Było kilka przedmiotów osobistych i koperta zawierająca wycinki prasowe o dopingach. Zatrzymaliśmy je. Będzie pan mógł je obejrzeć po przyjeździe do Anglii, ale obawiam nie, że nie na wiele się przydadzą. Były bardzo fragmentaryczne.



19 из 251