
Facet mówił głośno i jego słowa dobiegły mnie wyraźnie.
– To się pani Emilii udało, co? Nieboszczka pani Julia testamentu pewnie nie spisywała? Ciepłą rączką zostawiła oszczędności dla wnuczki?
Ciotka odpowiedziała mu coś znacznie ciszej, słyszałam tylko syczący szmer. Z tonu wywnioskowałam, że jest wściekła. Facet grzmiał dalej:
– Już niech mi pani takich rzeczy nie mówi, dziecko dużo nie zje, wódki nie pije, a tam źle się nie wiodło. A wnuczka chociaż wie o tym? O, już widzę, że nie! To i wyliczać się nie będzie potrzeby…
Jakimś sposobem ciotka uciszyła go trochę. Sens jego wypowiedzi dotarł do mnie z opóźnieniem, przy nieświadomej pomocy pani Krysi. Pani Krysia, dłużniczka zwracająca ratami stary dług, przyszła akurat nazajutrz i powiedziała z przekąsem coś o wyzysku niewinnej sieroty. Usłyszałam to, bo mówiła przy otwartych drzwiach w momencie, kiedy przechodziłam z łazienki do sypialni. Spojrzała na mnie, ciotka również i przelotnie dostrzegłam wyraz jej twarzy. Nagle zrozumiałam, ta niewinna wyzyskiwana sierota to byłam ja!
Mimo trybu życia w debilizm nie wpadłam, umiałam myśleć. Zalęgły się we mnie podejrzenia. Urwałam się z lekcji, żeby odwiedzić sąsiadów mojej nieżyjącej babki. Miałam wrażenie, że na rym samym piętrze mieszkała jakaś jej przyjaciółka, wrażenie okazało się słuszne, zastałam ją w domu, przedstawiłam się. Wzruszyła ją moja wizyta, spytałam o sprawy finansowe wprost, motywując pytanie niepokojem, czy nie żeruję przypadkiem na ciotce, ubogiej kobiecie. Wyszło na jaw, że nie znany mi facet wyryczał samą prawdę i pani Krysia uczyniła słuszną uwagę, babka zostawiła ciotce bardzo dużo pieniędzy, przeznaczonych na moje utrzymanie, w dodatku ciotka sprzedała jej mieszkanie za jakąś potworną sumę, wszystko zagarniając dla siebie. Obliczyłam, wystarczyłoby tego na dwadzieścia lat życia w luksusach nawet przy obecnych cenach, a przecież dziesięć lat temu wszystko było tańsze. Forsa mnie nie obeszła, ale tego mieszkania nie mogłam jej darować, to było także mieszkanie moich rodziców, powinno należeć do mnie! Można je było wynająć, zyskać dochód, a dorósłszy, miałabym się gdzie podziać.
