Zdaje się, że na jego widok nie odezwałam się w ogóle ani słowem, tylko najzwyczajniej w świecie rzuciłam mu się na szyję. Opamiętałam się od razu, bo nie były to metody nagminnie kiedyś przez nas stosowane, ale przytulił mnie w sposób również jakby nowy.

– O głowie za chwilę – powiedział. – Słuchaj, miła moja, czuję się, jakbym miał osiemnaście lat i pierwszy raz w życiu przyszedł…

– Do burdelu…? – podsunęłam żywiutko, pełna skruchy za spontaniczny odruch.

– O Jezu… Nie dobijaj mnie, bardzo cię proszę. Niech szlag trafi nieśmiałość!

W trzy minuty później, a były to minuty brzemienne, rozległo się pukanie do nie zamkniętych drzwi i otworzył je Murzyn, bardzo duży, bardzo czarny i bardzo niezadowolony.

– Przepraszam – powiedział z silną naganą. – Ja tu sprzątam. Państwo zostają?

– Nie, wychodzimy – odparłam z równie silnym naciskiem. – Za dziesięć minut.

Murzyn wycofał się z wyraźnym wahaniem. Otworzyłam barek.

– Stresy skracają życie – powiadomiłam Grzegorza. – Koniak wytrąbiłam wczoraj, może znajdziesz coś zastępczego? Jakieś elementy muszą człowiekowi przywrócić równowagę.

– Polska żytniówka – zadecydował po krótkiej penetracji wnętrza. – Widzę tu małpkę, rąbnijmy sobie. Taki duży Murzyn to dla mnie za dużo. Rasizm nie wchodzi w grę.

Zgodziłam się z nim w pełni. Nie jestem rasistką, gdyby to była na przykład wielka baba, biała jak ufarbkowane prześcieradło, też bym się przestraszyła. Nie kolor miał znaczenie, a rozmiar i charakter, Murzyn mówił po francusku lepiej ode mnie i z pewnością był Francuzem w pełni, ale swoje wrażenie zrobił. Błysk w oku Grzegorza, błysk zapewne i w moim, zastąpiły słowa, zniszczyliśmy żytniówkę w szybkim tempie. O mój Boże, a co nam pozostało innego…?

– Dobra, wychodzimy, bo on się tu czai za drzwiami – powiedział Grzegorz.

– Rozmawiać można wszędzie, pojedziemy gdziekolwiek na lunch. Lasek Vincennes, nie masz nic przeciwko temu?

Nie miałam nic przeciwko niczemu, gdyby chciał, mógł mnie zawieźć do kamieniołomów albo na cmentarzysko samochodów. Istotna była jego obecność.



45 из 214