
– Rozumiem.
Jej kamienny spokój zaczął działać mu na nerwy.
– Maszyny rolnicze i inwentarz zabrał syndyk. A, no i oczywiście zasoby ludzkie. – Tu skrzywił się niemiłosiernie. – Z czterdziestu dwóch mieszkańców zostało czworo. Reszta wywędrowała, ale nadal jest zameldowana. Wszyscy, którzy tam jeszcze wegetują, są na garnuszku opieki społecznej. Nie podlegają eksmisji z racji wieku lub chorób, wywołanych głównie nałogowym chlaniem…
– Rozumiem. Gdy się chłopom zabiera dziedzica, to takie są skutki. – Jej słowa padały ciężko, jak odlane z ołowiu. – Ile to by kosztowało?
– PGR? Chyba nie chce pani kupić tego chlewu? – zdziwił się.
Przechyliła głowę i popatrzyła na niego spokojnie. Zrozumiał natychmiast. Ona nie żartuje. Uśmiechnął się w duchu, może będzie okazja do drobnego zarobku.
– Sekundkę.
Wyjął z szuflady kalkulator i dłuższą chwilę wykonywał skomplikowane obliczenia.
– Taniocha – zakpił. – Trzysta osiemdziesiąt dwa tysiące siedemset czterdzieści trzy złote i dwadzieścia sześć gorszy.
Kwota nie stropiła dziewczyny.
– Biorę – powiedziała krótko. – Macie zapewne notariusza, który współpracuje z wami przy dokumentowaniu transakcji?
– Oczywiście.
– Czy możemy przeprowadzić operację natychmiast?
– Nie, trzeba najpierw dokładnie sprawdzić księgi wieczyste i hipotekę nieruchomości. Myślę, że potrwa to co najmniej dwa, trzy miesiące. No, chyba żeby wdrożyć pewne procedury mające na celu przyspieszenie. – Wykonał palcami gest liczenia pieniędzy.
– Proszę zatem je wdrożyć – rzekła obojętnie. Powtórzył gest.
– A jak cię, robaczku, coś swędzi, to się podrap – powiedziała słodko, a potem rzuciła na biurko kartkę pokrytą cyframi.
Uniósł ją do oczu. Przez chwilę gapił się zaskoczony, a potem nagle zrozumiał. Momentalnie zaschło mu w gardle, poczuł straszliwy chłód w żołądku, zupełnie jakby połknął kostkę lodu. Papier zapisany był numerami działek budowlanych, które od lat, wykorzystując stanowisko, kupował w Agencji na podstawionych „słupów". Uśmiech spełzł z jego twarzy, czoło zrosił zimny pot. Jak ta cholera to wykryła? I co zamierza dalej robić?
