– Nie miałam pojęcia.

– Oczywiście teraz nazywamy się Wydziałem Nauk Religijnych. A więc interesuje panią rodzina Nicolet. – Skrzyżowała nogi w kostkach i oparła się wygodnie. Niepokoiły mnie te bezbarwne oczy.

– Tak. A zwłaszcza miejsce narodzin Elisabeth i co robili w tym czasie jej rodzice. Siostra Julienne nie zdołała odnaleźć jej metryki urodzenia, ale jest pewna, że miało to miejsce w Montrealu. Uważała, że pani mogłaby mi i pomóc.

– Siostra Julienne. – Znowu się zaśmiała, zabrzmiało to jak woda spływająca po skałach. Po chwili spoważniała. – Istnieje sporo zapisków o nich i tych sporządzonych przez członków rodzin Nicolet i Belanger. W naszej bibliotece znajduje się bogate archiwum dokumentów historycznych. Na pewno znajdzie pani tam wiele informacji. Mogłaby pani także spróbować w Archiwum Prowincji Quebek, w Kanadyjskim Stowarzyszeniu Historycznym i Publicznym Archiwum Kanady. – Miękkie, południowe tony zabrzmiały niemal mechanicznie. Czułam się jak studentka drugiego roku pracująca nad referatem.

– Warto by przejrzeć czasopisma, na przykład Raport Kanadyjskiego Stowarzyszenia Historycznego, Doroczny Przegląd Kanadyjski, Raport Archiwów Kanadyjskich, Kanadyjski Przegląd Historyczny, Transakcje Literackiego i Historycznego Stowarzyszenia Quebecu, Raport Archiwów Prowincji Quebec, albo Transakcje Królewskiego Stowarzyszenia Kanady. – Zabrzmiała jak z taśmy. – I oczywiście istnieją setki książek. Ja sama wiem niewiele o tym okresie historycznym.

Wyraz mojej twarzy musiał odzwierciedlać moje myśli.

– Proszę się nie zniechęcać. Trzeba tylko znaleźć trochę czasu.

Nigdy nie znalazłabym tyle czasu, by przebrnąć przez taki materiał. Spróbowałam z innej strony.



66 из 341