Mam podstawy przypuszczać, że K. Oksowiju to albo przewodniczący KOMKONu-1, Genadij Kosmow, albo ktoś z jego zwolenników z Akademii Społecznego Prognozowania. Książka, o której mowa, jest pierwszą monografią „Wertykalistów”. Rozdział szósty poświecony jest szczegółowej analizie wszystkich aspektów fukamizacji — biologicznych, społecznych i etycznych — z punktu widzenia teorii pionowego postępu. Podstawowe niebezpieczeństwo fukamizacji autor upatruje w możliwości jej niekontrolowanego wpływu na genotyp. Na potwierdzenie tych obaw autor przytacza po raz pierwszy (o ile udało mi się stwierdzić) dużo danych o wielu przypadkach dziedziczenia cech organizmu poddawanego fukamizacji. Omówiono ponad sto przypadków, w których embrion jeszcze w łonie matki produkował przeciwciała, charakterystyczne dla skutków działania surowicy UNBLAF i ponad dwieście przypadków noworodków, które dziedzicznie miały już odhamowane podwzgórze. Ponadto zarejestrowano ponad trzydzieści przypadków przekazywania tych cech w trzecim pokoleniu. Autor podkreśla, ze chociaż zjawiska te nie stanowią bezpośredniego niebezpieczeństwa dla zdecydowanej większości ludzi, niemniej są jaskrawą ilustracja faktu, że fukamizacja wcale nie jest tak dokładnie zbadana, jak twierdzą jej zwolennicy. Nie sposób nie zauważyć, że materiał został zebrany z niezwykłą starannością i podany niezmiernie sugestywnie. Na przykład kilka efektownych akapitów poświeconych jest tak zwanym alergikom G, dla których odhamowywanie podwzgórza jest przeciwwskazane. G — alergia jest niezwykle rzadkim stanem organizmu, który to stan można bardzo łatwo stwierdzić u płodu jeszcze w łonie matki i dlatego nie stanowi żadnego niebezpieczeństwa — takiego noworodka po prostu nie poddaje się drugiemu etapowi fukamizacji. Jeśli zaś odhamowanie podwzgórza będzie G-alergikowi przekazane jako cecha dziedziczna, medycyna okaże się bezsilna i przyjdzie na świat człowiek nieuleczalnie chory. K. Oksowiju udało się wykryć jeden taki przypadek i nie szczędzi czarnej farby przy jego omawianiu.


35 из 155