Po deserze pokrywy sali widokowej odsunęły się na boki, a światła przygasły prawie całkowicie. Z wielkiego czarnego ekranu zniknęły już Słońce. Ziemia i inne planety. Mieli przed sobą Drogę Mleczną, rozległy widok na płaszczyznę Galaktyki, która tworzyła lśniący ukośny szlak wśród zimnych, błyszczących gwiazd.

Fala rozmów zamarła. Krzesła ustawiono przodem do gwiazd. Jadalnia zamieniła się w widownię, muzyka zamilkła w cichym westchnieniu.

W ciszy, która zapadła, dochodzący z głośników głos zabrzmiał czysto i dźwięcznie.

— Panie, panowie! Jesteśmy gotowi do naszego pierwszego skoku. Większość z państwa, jak przypuszczam, wie raczej teoretycznie, czym jest skok. Wielu z was, z reguły więcej niż Połowa, nigdy go nie doświadczyło. Dlatego chciałbym to państwu wyjaśnić.

Skok jest dokładnie tym, co wynika z jego nazwy. W kosmicznej czasoprzestrzeni niemożliwa jest podróż z prędkością większą niż szybkość światła. To prawo natury, odkryte przez jednego ze starożytnych, może legendarnego Einsteina, któremu zresztą tak różnych odkryć się przypisuje. Oczywiście przy prędkości światła trzeba wielu lat, żeby dotrzeć do gwiazd.

A żalem musimy opuścić naszą przestrzeń i wejść w mało znaną nadprzestrzeń, gdzie czas i odległość nie mają znaczenia. To jak przepłynąć przez wąski przesmyk z jednego oceanu na drugi, zamiast okrążać kontynent, aby pokonać tę samą odległość.

Żeby wejść w ten „kosmos w kosmosie”, jak go niektórzy nazywają, potrzebne są oczywiście wielkie wydatki energii, ponowne zaś wyjście w normalną przestrzeń w odpowiednim miejscu wymaga wielu obliczeń. Wynikiem wydatkowanej energii i wiedzy jest pokonanie tych ogromnych odległości w zero czasie. To skok umożliwia podróże międzygwiezdne.

Skok. który mamy wykonać, nastąpi za dziesięć minut. Zostaną państwo uprzedzeni. Towarzyszy mu tylko chwilowa drobna niedogodność: mam zatem nadzieję, iż wszyscy państwo zachowacie spokój. Dziękuję.



27 из 208