Ponieważ na oddziale Hudlarian jest gorąco i wilgotno, niskie temperatury wymagane przez SNLU powodowałyby, że ich warstwy ochronne, mimo dobrej izolacji, pokryłyby się z wierzchu skroploną parą wodną. W tym przypadku nie widzę jej, skłonny jestem więc sądzić, że mamy do czynienia z przedstawicielem rasy ciepłolubnej. Słyszałem, że jeden z jej przedstawicieli jest tutaj Diagnostykiem. Tyle mogę powiedzieć na podstawie dedukcji, domysłów i niejakiej własnej wiedzy, starszy lekarzu — zakończył Kelgianin. — Pod względem fizjologicznym określiłbym tę istotę jako TLTU.

Conway przyjrzał się falującej z wolna sierści niezwykle spokojnego stażysty, a potem poruszanym gwałtownymi spazmami futrom innych Kelgian.

— Jakkolwiek do niej doszedłeś, to poprawna odpowiedź — stwierdził powoli, jak zwykle gdy intensywnie o czymś myślał.

Pamiętał o szczególnej cesze DBLFów, którzy właśnie poprzez bezwiedne poruszenia sierścią okazywali swoje stany emocjonalne, co powodowało, że rasa ta nie znała kłamstwa i zawsze mówiła to, co myślała. Sztuka dyplomacji i takt obce były Kelgianom z przyczyn czysto fizjologicznych.

Nie zapomniał też o szczególnym mechanizmie rozrodczym krabowatych ELNT, który wykluczał narodziny bliźniaków. Co więcej, wypowiedzi wszystkich trzech zdolnych stażystów były podobne, Kelgianin zaś skłonny był uznać TLTU za mało wyjątkową formę życia…

Wrażenie, że jest w tej grupie coś niezwykłego, było jak najbardziej na miejscu. Już wtedy, na samym początku, powinien zaufać swoim odczuciom. Tak… przez cały czas byli nerwowi i ani razu nie spytali o Szpital. Jakaś zmowa? Nie przejmując się wywieranym wrażeniem, przyjrzał się po kolei wszystkim stażystom.

Czterej Kelgianie, dwaj Dewatti EGCL, trzej Tralthańczycy, czterej Melfianie i dwaj Orligianie — łącznie czternastu.

Nie, Kelgianie nie są uprzejmi ani też zdolni tak dalece kontrolować poruszeń futra, pomyślał ostatecznie, gdy odwrócił spojrzenie od grupy.



8 из 197