
17. Nienawidzimy Istoty tak, że sens życia dostrzegamy wyłącznie w znęcaniu się nad nią i wydarcie nam jej z pazurów przyprawiłoby nas o apopleksję.
18. Istotę, całkiem zwyczajnie, kochamy. Bez żadnych sensownych powodów.
19. I tak dalej.
Każdy ma swojego mola, który go gdzieś tam gryzie.
Odwaliwszy zatem dwa pierwsze Punkty, widzimy wyraźnie, iż nie pozostaje nam nic innego, jak tylko z naszą Istotą wytrzymać, w miarę możności bez szkody dla własnego życia i zdrowia.
W tym celu zaczynamy przemyśliwać nad Punktem III, przy czym nachalnie pcha się od razu Punkt IV, który bruździ nam dziko i którego w żaden sposób nie możemy przełamać.
Przykład prosty: konstatujemy, że Istota uwielbia kaszkę z mlekiem na słodko.
I natychmiast jawi się nam przed oczami marynowany śledzik z ogóreczkiem. A niby dlaczego nasz śledzik miałby być czymś gorszym i bardziej nagannym niż kaszka? I jak tu się pozbyć siebie…?
W każdym razie, poczynając od Punktu III musimy już brać pod uwagę przekleństwo natury, czyli różnicę płci.
Zakładając, że jesteśmy kobietą, w żadnym wypadku nie możemy się dziwić ani bardziej martwić faktem, że on nie lubi usiąść przed lustrem i przez dwie godziny próbować, w jakim kolorze i kształcie brwi jest mu najbardziej do twarzy. Nie możemy też żywić nawet cienia nadziei, iż kiedykolwiek tego upodobania nabierze.
Zakładając, że jesteśmy mężczyzną, w żadnym razie nie możemy oczekiwać, iż ona, na widok awantury ulicznej, z rozbiegu i w upojeniu weźmie w niej czynny udział, bez dodatkowych, racjonalnych powodów.
Albo na widok czegoś kulistego pod nogami natychmiast z lubością zacznie to kopać. I porzućmy wszelką nadzieję, iż kiedykolwiek…
Rezygnując zatem z absolutnych niemożliwości, rozpatrzmy cechy jako tako do przyjęcia.
Rozdziału płci musimy dokonać na wstępie, nic bowiem nie okaże się jednakowe dla obu. Co innego on co innego ona, i nawet stosunek, zdawałoby się wspólny, użyteczny i zgoła ogólnoludzki – do kwestii pożywienia – objawiać się będzie rozmaicie, czego innego dotyczyć, różne powodować reakcje, w odmienny sposób zatruwać egzystencję, różne mieć przyczyny i cele, i swój podwójny podtekścik posiadać.
