Tyle że ja szedłem do przedszkola, Frank do szkoły, a ojciec do pracy nad bombą atomową. Pamiętam jeden taki poranek, kiedy zepsuło się ogrzewanie, rury pozamarzały i nie można było uruchomić samochodu. Siedzieliśmy wszyscy w aucie i Angela tak długo naciskała starter, aż wyczerpał się akumulator. I wtedy odezwał się ojciec. Wie Pan, co powiedział? Powiedział:

— Zastanawiam się, jak żółwie to robią.

— Co jak robią? — spytała go Angela.

— Zastanawiam się, czy kiedy wciągają głowę, to ich kręgosłupy kurczą się, czy wyginają.

Nawiasem mówiąc Angela miała swój udział w wyprodukowaniu bomby atomowej i, jak mi się wydaje, historia ta nie została nigdy opisana. Może przyda się do pańskiej książki. Od czasu tego zdarzenia w samochodzie ojciec tak zainteresował się żółwiami, że przestał pracować nad bombą atomową. Wreszcie pewne osoby związane z Operacją Manhattan przyszły do nas poradzić się Angeli, co robić. Powiedziała im, żeby zabrali ojcu żółwie. Następnej nocy zakradli się do pracowni ojca i zabrali terrarium z żółwiami. Ojciec ani słowem nie wspomniał o zniknięciu żółwi. Po prostu następnego dnia przyszedł do pracy i zaczął się rozglądać, czym by się tu zabawić i nad czym pomyśleć, i wszystko, czym można było się bawić i nad czym można było myśleć, miało jakiś związek z bombą.

Angela wyciągnęła mnie spod krzaka i spytała, co zaszło pomiędzy mną a ojcem. Powtarzałem tylko, że ojciec jest obrzydliwy i że go nienawidzę, i wtedy Angela uderzyła mnie w twarz.

— Jak możesz tak mówić o swoim ojcu? — powiedziała. — On jest jednym z największych ludzi na świecie! On dzisiaj wygrał wojnę! Rozumiesz? Wygrał wojnę!

I znowu mnie uderzyła.

Nie mam do niej o to pretensji. Dla Angeli ojciec był wszystkim. Nigdy nie miała chłopca. Nie miała przyjaciółek. Miała tylko jedno hobby. Grała na klarnecie.

Powtórzyłem jeszcze raz, że nienawidzę ojca, i Angela znowu mnie uderzyła. W tym momencie wylazł spod krzaka Frank i uderzył ją w brzuch. Musiało ją okropnie zaboleć, bo upadła i tarzała się po trawie. Kiedy wreszcie udało jej się złapać oddech, zaczęła płacząc wzywać ojca.



10 из 170