— Tak czy inaczej — krzyknęły artykuły żelazne — nie odnalazł wiedźmin owej Cirilli! Poeta zełgał!

— Ale pięknie zełgał — powiedziała elfka w toczku, przytulając się do wysokiego elfa.

— Nie o poezję idzie, lecz o fakty! — zawołał czeladnik. - Powiadam, że księżniczka zginęła z ręki własnej babki. Każdy, kto był w Cintrze, może to potwierdzić!

— A ja powiadam, że zabito ją na ulicach, gdy uchodziła — oświadczył ryży. - Wiem. to, bo choć nie pochodzę z Cintry, byłem w drużynie jarla ze Skellige, który wspierał Cintrę czasu wojny. Król Cintry, Eist Tuirseach, jak wszyscy wiedzą, właśnie z wysp Skellige się wywodził, wujem był jarlowi. A ja w drużynie jarla walczyłem w Mamadalu i w Cintrze, a potem, po klęsce, pod Sodden…

— Jeszcze jeden kombatant — warknął Sheldon Skaggs do stłoczonych wokół niego krasnoludów. - Sami bohaterowie i wojownicy. Hej, ludkowie! Czy jest wśród was choć jeden, który nie wojował w Marnadalu lub pod Sodden?

— Kpina nie na miejscu, Skaggs — powiedział karcąco wysoki — elf, obejmując ramieniem, piękność w toczku w sposób mający rozwiać ewentualne wątpliwości innych admiratorów. - Niech ci się nie wydaje, że ty jeden walczyłeś pod Sodden. Ja, żeby daleko nie szukać, również brałem udział w tej bitwie.

— Ciekawe, po czyjej stronie — rzekł do Radcliffe'a komes Vilibert, dobrze słyszalnym szeptem, który elf całkowicie zignorował.

— Jak powszechnie wiadomo — ciągnął, nawet nie spoglądając w stronę komesa i czarodzieja — grubo ponad sto tysięcy wojownika stanęło w polu w drugiej bitwie o Sodden, z czego co najmniej trzydzieści tysięcy zostało zabitych lub okaleczonych. Podziękowanie należy się panu Jaskrowi, że jedną ze swych ballad uwiecznił ten słynny, ale i straszny bój. I w słowach, i w melodii tej pieśni słyszałem nie chwalbę, lecz przestrogę. Powtarzam, chwała i nieśmiertelna sława panu poecie za balladę, która być może pozwoli uniknąć w przyszłości powtórzenia się tragedii, jaką była ta okrutna i niepotrzebna wojna.



13 из 285