
Connie Willis
Księga Sądu Ostatecznego
Przekład: Arkadiusz Nakoniecznik
Laurze i Cordelii;
Każda z Was jest moją Kivrin.
Podziękowania
Serdecznie dziękuję Panu kierownikowi Jamiemu LaRue oraz całemu Personelowi Biblioteki Publicznej w Greeley za nieocenioną pomoc.
Pragnę także wyrazić ogromną wdzięczność Sheil i Kelly’emu, Frazierowi i Cee, a zwłaszcza Marcie — moim najdroższym przyjaciołom.
Po to, by rzeczy, o których winniśmy pamiętać, nie zaginęły w otchłaniach czasu i nie uleciały z pamięci tych, co przyjdą po nas, ja, który widziałem tyle nieszczęść w świecie opętanym przez Złego, i który sam mało nie umarłem, czekając na przyjście śmierci, opisałem wszystko, czego byłem świadkiem.
Po to, by dzieło nie umarło wraz z twórcą, a trud nie został zapomniany z chwilą jego poniechania, zostawiam dość pergaminu dla tego, kto chciałby kontynuować moją pracę, rzecz jasna, jeśli ktokolwiek z ludzi przetrwa tę okropną zarazę i zechce wziąć pióro do ręki, by dokończyć to, co ja rozpocząłem.
CZĘŚĆ 1
Rzeczą najpotrzebniejszą dzwonnikowi nie jest wcale siła, lecz wyczucie czasu (…) Te dwie myśli powinny stale gościć w twej pamięci: dzwony i czas… dzwony i czas…
1.
Kiedy tylko Dunworthy otworzył drzwi laboratorium, okulary natychmiast zaszły mu parą. Zdjął je pospiesznie i mrużąc oczy spojrzał na Mary.
— Spóźniłem się? — zapytał.
— Zamknij drzwi — odparła. — Słyszę tylko te okropne kolędy.
