Bon Temps ma tylko jeden kompleks mieszkaniowy z prawdziwego zdarzenia, złożony z trzech dwupiętrowych budynków ustawionych w kształt litery „U”, toteż wiedzieliśmy dokładnie, które domy Jason ma na myśli.

– Tam ją zabito? – Poczułam się źle.

Doskonale pamiętałam Maudette. Miała wydatną szczękę, klocowaty tyłek, ładne, czarne włosy i krzepkie ramiona. Była guzdrałą, która niemal nigdy nie bywała bystra czy ambitna. Przypomniałam sobie, że pracowała chyba w Grabbit Kwik – sklepie ogólnospożywczym na stacji benzynowej.

– Tak, przypuszczam, że pracowała tam przynajmniej od roku – potwierdził Jason, gdy go spytałam.

– Jak to się stało? – Moja babcia miała ciekawską, wręcz natarczywą minę, z jaką mili ludzie pytają o złe wiadomości.

– Na… hmm… na wnętrzu jej ud znaleziono kilka ugryzień… Wampirzych ugryzień – oświadczył mój brat, wpatrując się w swój talerz. – Jednak nie od nich umarła. Uduszono ją. DeeAnne twierdzi, że kiedy Maudette miała kilka dni wolnego, lubiła jeździć do tego wampirzego baru w Shreveport, może więc właśnie tam ktoś ją ugryzł. Może wcale nie zrobił tego wampir Sookie.

– Maudette należała do miłośniczek kłów? – Poczułam napływ mdłości, wyobraziwszy sobie tę flegmatyczną, przysadzistą dziewczynę wciśniętą w egzotyczne czarne sukienki, które uwielbiają wampiry.

– A cóż ten termin oznacza? – spytała babcia. Pewnie tęskniła za starym programem Sally Jessy Raphael, w którym badano nieznane jeszcze wówczas zjawisko wampiryzmu.

– Tak się nazywa mężczyzn i kobiety, którzy kręcą się wokół wampirów i lubią być przez nich… gryzieni. Miłośnicy wampirów. Sądzę, że nie żyją zbyt długo, gdyż zbyt często dają się kąsać, toteż prędzej czy później szkodzi im jedno ugryzienie za dużo.

– Ale ugryzienie przez wampira nie zabiło Maudette. – Babcia chciała się upewnić, czy dobrze zrozumiała.

– Nie, Maudette została uduszona. – Jason zabrał się za dokończenie lunchu.

– Czy ty nie tankujesz zawsze na Grabbit? – rzuciłam.



23 из 285