Nie byłam aż tak wszechstronna, niestety. Byłżeby mój rozum, a on znaczy prawość, podległy kłamstwu? Takim refleksjom oddawałam się w tańcu, wchodząc w obroty menueta, gdy Arrhodes. który nie tańczył, patrzał na mnie z oddali, czarny i smukły na tle purpurowego brokatu w koronowane lwy. Król odszedł, i niedługo potem pożegnaliśmy się, nie pozwoliłam mu nic powiedzieć, o nic pytać, próbował i bladł, słysząc, jak powtarzam „nie”, zrazu ustami, potem już tylko złożonym wachlarzem. Wychodząc, nie wiedziałam ani trochę, gdzie mieszkam, skąd przyszłam, dokąd oczy skieruję, wiedziałam tylko, że to do mnie nie należy, podejmowałam próby, ale były daremne — jakże wyjaśnić? Każdy wie, że nie można odwrócić gałki ocznej tak, aby źrenica zajrzała w głąb czaszki.

Pozwoliłam odprowadzić mu się do bramy pałacowej, park zamkowy poza kręgiem ciągle płonących kuf ze smołą był jak z węgla skrzesany, w zimnym powietrzu daleki śmiech, nieludzki, to fontanny mistrzów z południa naśladowały go perliście — albo gadające posągi podobne do białawych maszkar zawisłych ponad klombami, słowiki królewskie śpiewały też, chociaż nikomu, w pobliżu oranżerii jeden odcinał się od tarczy księżycowej duży i ciemny na gałęzi — doskonały w stylu! Żwir chrzęścił pod naszymi krokami, a złocone ostrza ogrodzenia rzędem sterczały ponad mokre listowie.

Z niedobrą skwapliwością chwycił mnie za rękę, której mu nie umknęłam od razu, zajaśniały białe pasy na koletach grenadierów JKMości, ktoś wywoływał mój pojazd, konie biły kopytami, od fioletowych okienek latarni zabłyszczały drzwi karety, opadł stopień. Nie mógł to być sen.

— Kiedy i gdzie? — spytał.

— Może lepiej: nigdy i nigdzie — powiedziałam szczerą prawdę moją, i dodałam szybko, nieporadnie: — Nie przekomarzam się z panem, mości mędrcze, wejdź w siebie, a zrozumiesz, że ci dobrze radzę.

Tego, co jeszcze chciałam dodać, nie udało mi się już wysłowić, myśleć mogłam wszystko, jakież to było dziwne, jeno głosu wydobyć za nic, nie mogłam dotrzeć do tych słów. Chrypka, niemota, jak z obrócenia klucza w zamku, jakby rygiel wszedł między nas.



12 из 50