POŻEGNAWSZY SIĘ z komisarzem, osiemdziesięciodwuletni jubilat siedział przez dłuższą chwilę w bezruchu, z oczami utkwionymi w australijskiej roślinie, o której nazwie jeszcze nie miał pojęcia. A później podniósł wzrok. Nad biurkiem, w czterech rzędach po dziesięć i w piątym składającym się tylko z czterech przeszklonych ramek wisiały czterdzieści trzy zasuszone kwiaty. W najwyższym rzędzie brakowało jednej rośliny. Miejsce numer dziewięć świeciło pustką. Krzewinka desert snow miała otrzymać numer czterdzieści cztery.

Po raz pierwszy jednak wydarzyło się coś, co odbiegało od corocznego scenariusza. Zupełnie nagle, bez ostrzeżenia, mężczyzna zaczął płakać. Ten niespodziewany wybuch emocji po ponad czterdziestu latach zdziwił go.


18 procent szwedzkich kobiet doświadczyło choć raz groźby ze strony mężczyzny.

CZĘŚĆ I. Bodźce

20 grudnia – 3 stycznia

Rozdział 1

Piątek 20 grudnia

PROCES ZAKOŃCZYŁ SIĘ definitywnie i wszystko, co było do powiedzenia, zostało już powiedziane. Mężczyzna ani przez sekundę nie wątpił, że zostanie skazany. Wyrok podano do publicznej wiadomości o dziesiątej rano, teraz pozostało tylko uzasadnienie i komentarze reporterów czekających przed budynkiem sądu rejonowego.

Zobaczywszy ich przez uchylone drzwi, Mikael Blomkvist zatrzymał się na moment. Nie chciał dyskutować o orzeczeniu sądu, które właśnie mu przekazano, ale pytania były nieuniknione – i kto jak kto, ale właśnie on wiedział, że muszą zostać zadane i że on sam musi na nie udzielić odpowiedzi. A więc tak czuje się człowiek, który jest przestępcą – pomyślał. Po niewłaściwej stronie mikrofonu. Wyprostował się i próbował zmusić do uśmiechu. Reporterzy nie pozostali dłużni i – odrobinę onieśmieleni – pokiwali życzliwie głowami.



5 из 505