Kominek.

Powoli do niego podeszła.

Ręce i nogi zaczęły jej drżeć. Poczuła dreszcze i zawroty głowy. Nie mogła powstrzymać łez. Pokój zdawał się tańczyć przed jej oczami. Skierowała się do dużych, oszklonych drzwi, odnalazła zamek, szarpnęła za klamkę i wybiegła na zaśnieżony taras.

Chłonęła w płuca mroźne powietrze, oddychając nerwowo. Owionęło ją zimno i odruchowo skuliła się w sobie. Zaczęła tracić równowagę, aż musiała się oprzeć o ścianę, żeby nie upaść. Padające światło sprawiało, że ciemne kontury bezlistnych drzew zdawały się tańczyć wokół niej.

Śnieg sięgał do kostek. Czuła, że buty ma już całkiem przemoczone, ale postanowiła nie wracać do środka, dopóki nie ustaną zawroty głowy. Dopiero po kilkunastu minutach zdołała się przemóc, by wejść do pokoju. Starannie zamknęła drzwi prowadzące na taras, zawahała się chwilę, a potem odwróciła i zaczęła powoli iść w stronę kominka. Wyciągnęła rękę w kierunku chropowatych białych cegieł.

Już od dłuższego czasu okruchy wspomnień atakowały ją z coraz większą siłą. Przez ostatni rok prawie każdej nocy śniło się jej, że znowu jest dziewczynką i mieszka w tym domu. Za każdym razem budziła się przerażona i próbowała krzyczeć, ale nie mogła wydobyć z siebie głosu. Czuła się, jakby coś utraciła. Prawda jest w tym domu, pomyślała.


Właśnie tutaj wszystko się wydarzyło. Przypomniała sobie ponure nagłówki z gazet, które wyciągnęła z archiwów. „Dean Adams, kongresman z Wisconsin, morduje swą piękną żonę i popełnia samobójstwo. Trzyletnia córeczka walczy o życie”.

Czytała te artykuły tak wiele razy, że znała je na pamięć. Przygnębiony senator John F. Kennedy tak skomentował to smutne wydarzenie: „Nie mogę tego pojąć, Dean był jednym z moich najlepszych przyjaciół. Nic nie wskazywało na to, że dławił w sobie jakąś agresję”. Co skłoniło znanego kongresmana do morderstwa, a potem do odebrania sobie życia? Krążyły plotki, że on i żona są bliscy rozwodu. Czy dopuścił się tego czynu, gdy żona podjęła nieodwołalną decyzję o odejściu? Najprawdopodobniej walczyli ze sobą o broń. Na rewolwerze znaleziono odciski palców obojga małżonków. Ich trzyletnia córeczka leżała na podłodze przed kominkiem. Miała pękniętą czaszkę i zgruchotaną prawą nogę.



4 из 257