Lezek zawahał się.

— Mógłbym go zapytać, czy nie potrzebuje ucznia — zaoferował usłużnie. — Solidny fach: piekarstwo.

— Myślę, że nie potrzebuje — stwierdził Mort.

— Nie, chyba nie — przyznał Lezek. — To właściwie interes dla jednego. Zresztą i tak już poszedł. Wiesz co, dam ci kawałek swojego.

— Nie jestem głodny, tato.

— Prawie bez chrząstek.

— Nie. Ale dziękuję.

— Hm…

Lezek zmartwił się nieco. Przytupywał trochę, żeby przywrócić stopom nieco życia. Zagwizdał przez zęby kilka niemelodyjnych taktów. Czuł, że powinien coś powiedzieć, udzielić jakiejś rady, przypomnieć, że raz jest się na wozie, a raz pod wozem, objąć syna ramieniem i porozmawiać szczerze o problemach dorastania… Krótko mówiąc udowodnić, że świat to zabawne miejsce, gdzie — metaforycznie — duma nie powinna skłaniać do odmowy kęsa całkiem dobrego gorącego pasztecika.

Zostali sami. Mróz, ostatni już w tym roku, wzmocnił swój uścisk na kamieniach bruku.

Wysoko na wieży koło zębate brzęknęło, przesunęło dźwignię i uwolniło zapadkę. Opadł ołowiany ciężarek. Zabrzmiał przeraźliwy, metaliczny zgrzyt i dwie klapy na tarczy odsunęły się, uwalniając mechaniczne figurki. Nierówno, jakby cierpiały na roboci artretyzm, zamachnęły się młotami i zaczęły wybijać nowy dzień.

— No to już — stwierdził z ulgą Lezek.

Musieli znaleźć jakiś nocleg — Noc Strzeżenia Wiedźm nie jest odpowiednią porą na spacery po górach. Może jest tu blisko jakaś stajnia…

— Północ nastaje dopiero wtedy, kiedy zegar uderza ostatni raz — oświadczył Mort.

Lezek wzruszył ramionami. Nic nie mógł poradzić na potęgę synowskiego uporu.

— No dobrze — westchnął. — Poczekamy.

I wtedy usłyszeli stukanie podków, które na tym pustym placu rozlegało się trochę głośniej, niż powinna na to pozwolić akustyka. Właściwie „stukanie” było zadziwiająco nieprecyzyjnym określeniem dźwięku rozbrzmiewającego w głowie Morta. Stukanie sugeruje wesołego małego kucyka, może nawet noszącego na łbie słomiany kapelusz z dziurami wyciętymi na uszy. Tymczasem barwa tego odgłosu wyraźnie wskazywała, że słomiane kapelusze są poza dyskusją.



8 из 217