Przez moment miał wrażenie, że pewna siebie, arogancka kobieta na ekranie i przerażone dziecko, które śpi na górze, to dwie zupełnie różne osoby. Megan była wyraźnie zirytowana, jakby ktoś domagał się od niej czegoś zupełnie bezsensownego.

– Nikogo nie zabiłam – mówiła. – To bzdura. Usłyszał własny głos dobiegający zza kamery:

– Wróćmy do kłótni z Graingerem – proponował. – O co wam poszło?

– To nie była kłótnia – odpowiedziała kobieta. – Po prostu usiłował się do mnie dobierać, więc go odepchnęłam.

– Sąsiedzi twierdzą, że coś pani krzyczała.

– Możliwe. Byłam zła na niego. Grainger zachowywał się jak szczur. Mały, obrzydliwy szczur.

– Więc uważa pani, że był szczurem?

To była pułapka. Jednak kobieta nie zwróciła na to. uwagi.

– Tak. Albo wstrętnym robakiem. Jak pan woli. Patrzył na tę scenę innymi oczami niż trzy lata temu.

Czy tak zachowuje się ktoś, kto chce ukryć zbrodnię? Kobieta najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy z niebezpieczeństwa.

– W każdym razie czymś, co należy zniszczyć? – Trudno mu było uwierzyć, że ten szorstki, wyprany z wszelkich uczuć głos należy do niego.

– Tak, ale ja go nie zabiłam. Po prostu wyszłam z domu. Usłyszał szelest papierów.

– Podobno była pani w Wimbledon Common. Moi ludzie szukają kogoś, kto mógł panią widzieć. Do tej pory nie mamy żadnych świadków.

Daniel poczuł zimny pot na plecach. Jednak był świadek. Musiał już wtedy o tym wiedzieć, chyba że… Zaczął nerwowo przeglądać notatki. W końcu odnalazł wśród kserokopii raport policjanta, który przesłuchiwał świadka. Spojrzał na notatkę sporządzoną jego własną ręką. Zapisał, że otrzymał dokument dwudziestego trzeciego lutego. Następnie wyjął kasetę, ale okazało się, że w pośpiechu zapomniał o opisie. To nic, data powinna znajdować się na samym początku filmu. Z bijącym sercem włączył przewijanie. Potem, czując, że wszystko w nim zamarło, wcisnął guzik z napisem „play”.



22 из 113