
— Tak, rozumiem. Bliskie obiekty wydają się relatywnie zmieniać swoje położenie w stosunku do odległego tła, gdy obserwuje się je z różnych punktów.
— To prawda, jednak gwiazdy są tak odległe, że nawet gdyby Sondzie udało się przebyć duży ułamek roku świetlnego, zmiana pozycji nie spowodowałaby przesunięcia dalekich gwiazd, natomiast przesunęłyby się gwiazdy bliskie. Sąsiednia Gwiazda przesunęła się najbardziej, to znaczy w porównaniu z innymi. Sprawdziłam różne pozycje Sondy na niebie podczas podróży w przestrzeń. Obejrzałam trzy fotografie zrobione wtedy, gdy Sonda przebywała w zwykłej przestrzeni. Sąsiednia Gwiazda stawała się coraz jaśniejsza, co spowodowane było ruchem Sondy w kierunku krawędzi chmury. Z przesunięcia paralaktycznego wynika, że Sąsiednia Gwiazda znajduje się w odległości nieco większej od dwóch lat świetlnych. Jest to połowa dystansu, jaki dzieli nas od Alfa Centauri.
Pitt spojrzał na nią w zamyśleniu. Zapadła długa cisza, podczas której Insygna poczuła się bardzo niepewnie.
— Panie sekretarzu — powiedziała w końcu — czy chce pan teraz przejrzeć dane?
— Nie — odpowiedział. — Wystarczy mi to, co usłyszałem. Muszę teraz zadać pani kilka pytań. Jeśli dobrze zrozumiałem treść pani wywodu, istnieją bardzo niewielkie szansę, że ktoś zacznie obecnie badać gwiazdę dziewiętnastej wielkości i obliczy jej paralaksę, a co za tym idzie odległość, jaka nas od niej dzieli?
— Szansę te są niemal równe zeru.
— Czy w takim razie jest jeszcze jakiś inny sposób, by dostrzec, że nieważna gwiazda jest w rzeczywistości gwiazdą najbliższą?
— Nasza gwiazda ma prawdopodobnie dosyć dużą szybkość właściwą, to znaczy jak na gwiazdę. Chodzi o to, że jeśli obserwuje się ją w sposób ciągły, jej ruch na niebie będzie przebiegał mniej więcej po linii prostej.
