Nieoczekiwanie uświadomiła sobie, że musi iść do lekarza, który przyjmował w jakimś domu na najwyższym piętrze. Portier jednak zagrodził jej drogę, ponieważ jakoby tego dnia żaden lekarz nie pracował. Nieubłaganie zbliżała się pora ceremonii ślubnej i Miranda zaczynała się bardzo niepokoić, tłumaczyła, że jest właśnie na dzisiaj umówiona z lekarzem. Wtedy portier zadzwonił na górę do gabinetu i powiedział, że rodzina Mirandy idzie do lekarza, bo zamówiła wizytę.

Miranda nie miała czasu tłumaczyć portierowi, o co chodzi, bo oto w pobliżu pokazał się szczeniak i pobiegła go złapać, by nie wpadł pod jakiś pojazd. Trzymając psa w objęciach, szukała wejścia do domu, ale znalazła się w jakimś garażu, a ów mężczyzna z Ciemności, którego tak polubiła, chociaż nie mogła sobie przypomnieć jego imienia, był bardzo ładnie ubrany. Jak ona sama zdoła się przebrać we śnie? Następne obrazy dotyczyły jakichś wysokich budynków, Miranda wciąż bezskutecznie szukała windy, którą mogłaby dojechać do lekarza, a przecież musiała się do niego jak najprędzej dostać.


Kiedy następnym razem Miranda ocknęła się ze snu czy omdlenia, trudno stwierdzić, w jakim stanie się znajdowała, wszystko wyglądało lepiej, w każdym razie pod względem fizycznym.

Wciąż jednak dręczyły ją strach i zniecierpliwienie. Gondagil czekał. Ile czasu już minęło?

Głosy zebranych w pokoju świadczyły, że wszyscy są bardzo podnieceni. Choć mówili prawie szeptem, wyczuwała wielkie zdenerwowanie, ludzie wybiegali i wbiegali do środka, był wśród nich ojciec, słyszała to wyraźnie, a przede wszystkim Indra. Słyszała, że są też Jaskari i Elena, rozpoznawała obecnych po głosach.



10 из 184