
Podosoba zmieniła zdanie: anomalia musi pochodzić ze źródła zewnętrznego. Zatem model świata rzeczywistego, jaki miała podosoba, obarczony był strasznymi wadami. Podosobie nie spodobał się ten wniosek. Dawno temu zmuszono ją do drastycznej aktualizacji modelu i podosoba z dojmującym poczuciem zniewagi myślała o perspektywie kolejnego unowocześnienia.
Co gorsza, obserwacja mogła oznaczać, że sam statek był… może nie w bezpośrednim niebezpieczeństwie, gdyż owa planeta znajdowała się kilkadziesiąt godzin świetlnych stąd… ale niewykluczone, że zmierzał ku czemuś, co mogłoby w pewnym momencie w przyszłości stanowić zagrożenie, którego nie można lekceważyć.
Właśnie. Podosoba podjęła decyzję: nie ma wyboru, należy w tej sprawie zaalarmować załogę.
Oznaczało to jedno: priorytetowe przerwanie dla królowej Jasminy.
Podosoba ustaliła, że w tym momencie królowa przegląda raporty statusu za pośrednictwem ulubionego displeju informacji. Ponieważ podosoba miała odpowiednie uprawnienia, przejęła sterowanie przesyłem danych i wyczyściła oba ekrany urządzenia, przygotowując je do wysłania wiadomości.
Przygotowała prostą wiadomość tekstową: ANOMALIA CZUJNIKA: POTRZEBNA RADA.
Przez chwilę — trwającą znacznie krócej niż półsekundowe pierwotne zdarzenie — wiadomość unosiła się na ekranie królowej, domagając się jej uwagi.
Nagle podosoba zmieniła zadnie.
Może popełnia błąd? Ta dziwna anomalia znikła. Z żadnej niższej warstwy nie docierały nowe raporty o nietypowych zdarzeniach. Planeta zachowywała się w sposób zgodny z oczekiwaniami.
Dając sobie jeszcze trochę czasu, podosoba doszła do wniosku, że zdarzenie na pewno można interpretować jako awarię percepcyjną czujników. Należało ponownie spojrzeć na wszystkie składowe z właściwej perspektywy, nieszablonowo. Tego właśnie oczekiwano od podosoby. Gdyby tylko bez selekcji przesyłała dalej informacje o wszelkich anomaliach, których nie potrafiła bezpośrednio wyjaśnić, załoga mogłaby ją wymienić na inną durną warstwę lub — co gorsza — podwyższyć jej inteligencję.
