Serce? Boże, przecież mam dopiero trzydzieści pięć lat.

– Wezwijcie karetkę! – zawołał ktoś. – To coś poważnego. Ona chyba umiera.

Nie! Chciałam krzyknąć. To niemożliwe.

Oddech miałam coraz płytszy, zapadałam w ciemność, w pustkę. O Boże, myślałam. Suzanne, żyj, oddychaj, nie odchodź.

Musiałam stracić przytomność na dobrych kilka minut. Kiedy się ocknęłam, niesiono mnie do karetki. Łzy płynęły mi po twarzy. Ociekałam potem.

Kobieta w białym fartuchu powtarzała:

– Proszę się nie przejmować. Wszystko będzie dobrze.

Ale wiedziałam, że dzieje się coś złego.

Zebrałam w sobie resztki sił, spojrzałam na nią błagalnie i rwącym głosem szepnęłam:

– Nie dajcie mi umrzeć.

Jeszcze tylko pamiętam, jak wkładano mi maskę tlenową na twarz. Potem ogarnęła mnie śmiertelna słabość.


NAZAJUTRZ przeszłam operację wszczepienia bajpasów w Szpitalu Publicznym Massachussetts. Dostałam zwolnienie z pracy na dwa miesiące. W ciągu okresu rekonwalescencji miałam okazję przemyśleć niejedno. Może po raz pierwszy w życiu trafiło mi się tyle wolnego czasu.

Zastanowiłam się nad swoim zabieganym życiem w Bostonie, nad dyżurami, nadgodzinami, podwójnymi zmianami. Przypomniałam sobie, jak się czułam przed tym nieszczęsnym atakiem. Zrozumiałam, jak dalece odsuwam od siebie prawdę. Przecież w mojej rodzinie od pokoleń chorowano na serce, a mimo to nie zachowałem należytej ostrożności.

Kiedy wracałam do zdrowia, koleżanka opowiedziała mi przypowieść o pięciu piłkach. Zawsze o niej pamiętaj, Nick. Wiele ci może dać.

Posłuchaj.

Wyobraź sobie, że życie polega na żonglowaniu pięcioma piłkami. Ich nazwy to praca, rodzina, zdrowie, przyjaciele i prawość. Wszystkie udaje ci się utrzymywać w powietrzu. Ale pewnego dnia wreszcie do ciebie dociera, że praca jest gumową piłką. Jeżeli ja upuścisz, odbije się i wróci. Pozostałe cztery piłki – rodzina, zdrowie, przyjaciele, uczciwość – to szklane kule. Jeśli się którąś upuści, może się obić, wyszczerbić lub nawet roztrzaskać. Kiedy pojmiesz naukę o pięciu piłkach, wkroczysz na drogę budowania równowagi w życiu.



7 из 84