Prawa te nie mają żadnego powszechnego zastosowania, nawet pan musi to zauważyć. Proszę tylko pomyśleć o rozmaitych planetach, na których pan był, o liczbie przedziwnych i cudownych sposobów, jakimi ludzie reagują na siebie wzajemnie. A potem proszę postarać się wyobrazić sobie dziesięć zasad, które miałyby zastosowanie we wszystkich tych społeczeństwach. Niemożliwa sprawa. Ale mimo to założyłbym się, że ma pan już takich dziesięć zasad, że chciałby pan, bym ich też przestrzegał i że jedna z nich zmarnowana jest na zakaz modlenia się do wyrzeźbionych bożków. Doskonale mogę sobie wyobrazić jak wspaniale uniwersalne jest dziewięć pozostałych! Nie byłby pan istotą etyczną, gdyby próbował pan zastosować je w każdym miejscu, do którego się udaje: po prostu jest to wyszukiwanie szczególnie dziwacznego sposobu popełnienia samobójstwa!

— Zaczynasz mnie obrażać!

— Mam nadzieję. Jeżeli nie można się dobrać do pana w żaden inny sposób, to może choć obraza zburzy ten stan pańskiego moralnego samozadowolenia. Jak pan śmie myśleć o postawieniu mnie przed sądem za skradzenie pieniędzy z kasyna na Cassylii, skoro to co zrobiłem, odpowiadało ich własnym zasadom etycznym! Prowadzą oszukańcze gry, a więc zgodnie z prawem ich miejscowego etosu oszukiwanie podczas gry jest normą. Gdyby jednocześnie wydali prawo, że oszukiwanie w grze jest nielegalne, to właśnie owo prawo byłoby nieetyczne, nie zaś oszukiwanie. Jeżeli chce mnie pan dostarczyć po to, by mnie osądzono opierając się na takim prawie, sam pan jest człowiekiem nieetycznym, ja zaś jestem bezbronną ofiarą złego człowieka.

— Nasienie Szatana! — wrzasnął Mikah, zrywając się na równe nogi. Zaczął chodzić tam i z powrotem przed Jasonem, z podnieceniem zaciskając i rozwierając dłonie. — Próbujesz zbić mnie z tropu swoją semantyką i tak zwaną etyką, która w rzeczy samej jest niczym innym, jak tylko oportunizmem i chciwością. Istnieje Wyższe Prawo, które nie podlega dyskusji…



13 из 177