
– Nie, nie podała.
– Chce przywieźć swoją młodszą córkę, która została poczęta i urodziła się w Maguire's Ford, lady Fortune Lindley, żeby znalazła tu sobie męża. Wygląda na to, że w całej Anglii i Szkocji nie istnieje mężczyzna, który by się jej spodobał. Bardzo samowolna dziewczyna. Nie jest już pierwszej młodości, ale jest uparta – rzekł z uśmiechem ksiądz. – Chyba bardzo przypomina swoją matkę, gdy ta była w jej wieku. Mogę to powiedzieć, bo byłem przecież jej nauczycielem. – Roześmiał się, po czym na powrót spoważniał.
– Jasmine chce jej dać w posagu Maguire's Ford, Rory. – Ksiądz usadowił się w fotelu przy kominku i skinął na swojego towarzysza, by poszedł w jego ślady.
Rory Maguire usiadł i ponownie przesunął ręką po gęstych włosach.
– Najlepiej więc będzie, jeśli się stąd oddalę – odpowiedział. – Dziewczyna zechce sama wybrać zarządcę swojego majątku, a raczej zrobi to jej mąż.
– Nie, nic jeszcze nie zostało postanowione – uspokajał ksiądz swojego towarzysza. – Jest też wielce nieprawdopodobne, żeby cię zastąpiono kimś obcym. Jasmine wie, że właścicielem tej ziemi była twoja rodzina, zanim Conor Maguire i jego ludzie odeszli z lordami. Nawet dzisiaj jesteś uważany za pana na zamku Erne Rock, Rory.
– Tylko dlatego, że jego angielski właściciel tu nie mieszka – przypomniał księdzu Maguire.
– Jasmine nie pozbędzie się ciebie po tych wszystkich latach – odparł Cullen Butler. – Znam moją kuzynkę. Pomagałem ją wychowywać.
– Dawno jej nie widzieliśmy – padło w odpowiedzi. – To kobieta, której drugi syn ma króla za wuja. A co z jej szkockim mężem? Na pewno będzie miał w tej sprawie coś do powiedzenia, ojcze.
– James Leslie darzy żonę ogromnym szacunkiem i nie miesza się w jej sprawy – odrzekł ksiądz. – Ale dość już tych głupstw, Rory. Przyjadą tu na początku maja.
