Steven Saylor


Rubikon

Rubicon

Przekład: Janusz Szczepański

Mojemu bratu Ronny’emu


CZĘŚĆ 1

MINERWA

Rozdział 1

– Pompejusz będzie nieźle wkurzony – powiedział Dawus.

– Zięciu, masz wyraźną skłonność do wygłaszania oczywistych stwierdzeń. – Westchnąłem.

Zacisnąłem zęby i uklęknąłem, aby przyjrzeć się z bliska. Martwe ciało leżało twarzą w dół na samym środku mojego ogrodu, u stóp brązowego posągu Minerwy, niczym pogrążony w modłach czciciel bogini. Dawus krążył wokół mnie i osłaniając oczy przed jaskrawym światłem słonecznym, podejrzliwie spoglądał ku czterem rogom otaczającego perystyl dachu.

– Nie rozumiem, jak zabójca mógł tu wejść i wyjść nie zauważony przez nikogo z domowników – mruknął, marszcząc czoło, co nadało mu wygląd przerośniętego chłopca.

Zbudowany jak grecki posąg i równie inteligentny, mawiała o nim w żartach Bethesda. Mojej żonie nie podobało się małżeństwo naszej jedynej córki z niewolnikiem, zwłaszcza zaś z takim, który okazał się na tyle bezczelny (albo głupi), aby zafundować jej ciążę. Ale cóż… cokolwiek byśmy o nim myśleli, Diana była w nim zakochana. No i trudno zaprzeczyć, że owocem ich wzajemnej skłonności jest piękny syn, którego wrzask w tej chwili słyszałem; domagał się od mamy i babci, aby wypuściły go do ogrodu, i darł się tak, jak tylko dwulatek potrafi. Jednak w ten słoneczny styczniowy ranek nie można było pozwolić Aulusowi na zabawę na świeżym powietrzu, ponieważ w ogrodzie leżały zwłoki.

Chodziło przy tym o nie byle kogo: Numeriusz Pompejusz był krewnym Pompejusza Wielkiego, którymś z jego kuzynów, choć o dwa pokolenia młodszym. Przybył do mojego domu sam, przed niespełna półgodziną, a teraz leżał martwy u mych stóp.



1 из 253