
– Czyż nie jest wspaniała? Coop spojrzał ponownie na kobietę w okienku.
– Słucham?
– Priscilla. Czyż nie jest cudowna? – Aa… Ee… Tak – wymamrotał Cooper. Powinien uważać. Przecież Joella to największa plotkarka w miasteczku.
Starsza kobieta podała mu klucze do domu ojca i dokumenty, które znajdowały się w wielkiej szarej kopercie. Następnie zajęła się formularzami, które musiała wypełnić przed przyznaniem mu oficjalnej skrzynki pocztowej.
– Jest sama od pięciu lat, od kiedy David zabił się na traktorze. Znałeś Davida Neilsona, prawda?
– Wyszła za tego Neilsona? Davida? – spytał zupełnie zbity z tropu.
Ledwie pamiętał grubawego i niezbyt rozgarniętego chłopaka z jednej z pobliskich farm. Nie miał pojęcia, jak osoba z temperamentem Priss mogła wytrzymać z takim nudziarzem jak David.
– Sama wychowywała Matta – ciągnęła Joella. – Pracuje w szkole. Uczy biologii.
– Uczy? Priss? Chyba żartujesz?! – Jeszcze jedna niespodzianka. Przecież Priscilla nienawidziła szkoły i nauczycieli.
– Jest znakomitą nauczycielką. Wszyscy ją tutaj kochamy. Podsuwaliśmy jej różnych kandydatów na męża, ale ona mówi, że nie ma czasu na małżeństwo. Ciągle jest czymś zajęta.
Joella z powrotem włożyła okulary i spojrzała na niego uważnie. To była jej taktyka. Najpierw dzieliła się plotkami, a potem chciała wyciągnąć wszystko ze swojej ofiary.
– Czy ten olbrzymi lincoln na ulicy to twój samochód? Twój ojciec zawsze mówił, że ci się dobrze powodzi… Czy naprawdę chcesz się osiedlić w Bayville?
Gdy tylko Priscilla znalazła się na zewnątrz, z ulgą wypuściła nagromadzone w płucach powietrze. Po załatwieniu spraw w mieście miała wybrać się do ojca. Całe szczęście, że go o tym wcześniej nie zawiadomiła, ponieważ teraz nagle zmieniła zdanie. Przebiegła na drugą stronę ulicy, wsiadła do białego saturna i jak najszybciej pojechała do domu.
W połowie drogi zsunęła sandały i oparła bose stopy na pedałach. Następnie rozpięła dwa górne guziki bluzki, pozwalając, by wiatr pieścił jej szyję. Mieszkańcy miasteczka chcieli, by ich nauczyciele zachowywali się nienagannie. Jednak Priscilla wiedziała, że nikt nie sprawdzi, czy prowadzi boso. Rozpięta bluzka również nie powinna przyciągać niczyjej uwagi.
