
– A Miśka, co?
– Pyskuje. Niech pyskuje, póki jej dzieci były małe, nic nie mówiłam, ale teraz? A mamusia ma dużą siłę przebicia, da sobie z nią radę. O rany, rozgadałam się, ale wiesz, dobrze mi to zrobiło, pękł we mnie szkodliwy balon. Ty zresztą, o ile wiem, masz w tej kwestii dosyć rewolucyjne poglądy, może, dlatego właśnie na ciebie padło. Zaraz, która to…?
Kelner postawił przed nami nowe kieliszki. Lalka spojrzała na zegarek.
– O, zdążę. Metrem jadę, stąd na miejsce potrzeba mi ośmiu minut. My głupie jesteśmy, trzeba było od razu zamówić całą flachę. Zdaje się, że już dawno słyszałam od ciebie coś o tych samotnych, na których nikt nie czeka…?
– Nienawidzę pijawek – wyjaśniłam bardzo spokojnie i grzecznie, tylko pozornie bez związku. – Obrzydliwe są dla mnie, jako rodzaj fauny…
– Fauny…? – wyraziła niepewność Lalka.
– No, nie flory przecież! Co one są, płazy, gady, insekty? Nie skorupiaki, to pewne.
– Insekty fruwają.
– Zależy, w jakiej postaci. Nawet motyle w charakterze gąsienic pełzają.
– A motyl to insekt?
– Cholera, głowy nie dam. Ogólnie biorąc, owad, tak mi się wydaje. Ale komar…?
– Widziałaś, kiedy gąsienicę komara…?
– Nie, a ty?
– Też nie. Słuchaj, nie jesteśmy przecież pijane? O czym my mówimy?
– O poglądach na charaktery ludzkie – przypomniałam i zdaje się, że zabrzmiało to jakoś jadowicie. – A trzeźwe jesteśmy jak świnie i zaraz to sobie udowodnimy, rozstrzygając kwestię pijawek. Czego one nie mają na pewno? Lalka się spłoszyła.
– O rany, jak w szkole. No, na pewno nie mają nóg. I skorupy, sama mówiłaś.
– Co do narządów wewnętrznych, powątpiewam w istnienie serca…
– Serca, gwarantowane! Wysysają bezlitośnie!
– Miałam na myśli organ jako taki, nie uczucia…
– Uczucia wykluczam stanowczo – uparła się Lalka. – I stanowczo wątpię w mózg!
– Ja wątpię także w wątrobę, nerki, śledzionę i płuca – poparłam ją. – Chociaż płuc nie będę się czepiać, bo i skrzela mi nie pasują. Żołądek, o! Przewód pokarmowy! Wnioskując z tego, jak zmieniają swoje gabaryty i, powiedzmy, figurę… w trakcie ssania, pijawki składają się wyłącznie z przewodu pokarmowego!
