
Na skutek nieporozumienia część dzieci stawiła się w Genui, gdzie nie było przygotowanych okrętów. Dobrzy ludzie udzielili im schronienia, nakarmili i porozmawiali z nimi grzecznie — potem dali im na drogę trochę pieniędzy oraz dużo dobrych rad i odesłali je do domu.
— Brawo dobrzy ludzie z Genui! — powiedziała Mary O’Hare.
* * *
Spałem tej nocy w jednym z pokojów dziecinnych. O’Hare zostawił dla mnie na nocnym stoliku książkę Mary Endell z 1908 roku pod tytułem: Drezno. Historia, miasto i galeria. Zaczyna się tak:
„Autorka ma nadzieję, że ta niewielka książeczka okaże się użyteczną. Próbuje ona dać angielskiemu czytelnikowi ogólny pogląd na to, w jaki sposób Drezno uzyskało swój obecny kształt architektoniczny; jak, dzięki geniuszowi kilku ludzi, stało się poważnym ośrodkiem kultury muzycznej; zwraca także uwagę na kilka trwałych pomników sztuki, które sprawiają, że Galeria Drezdeńska niezmiennie przyciąga ludzi szukających głębokich doznań artystycznych.”
Dalej dowiedziałem się trochę na temat historii:
„W 1760 roku Drezno było oblegane przez Prusaków. Piętnastego lipca rozpoczęto bombardowanie. W galerii obrazów wybuchł pożar. Wiele płócien ewakuowano do Königstein, niektóre jednak zostały poważnie uszkodzone odłamkami pocisków — na przykład Chrzest Chrystusa Francii. Następnie stanęła w ogniu i zawaliła się okazała wieża kościoła Św. Krzyża, skąd w dzień i w nocy śledzono ruchy wojsk przeciwnika. W przeciwieństwie do kościoła Św. Krzyża, z którym los obszedł się tak okrutnie, kościół Najświętszej Marii Panny wyszedł nietknięty, gdyż pruskie pociski odskakiwały od jego kamiennej kopuły niby krople deszczu. Ostatecznie Fryderyk musiał odstąpić od oblężenia, kiedy dowiedział się o upadku Kłodzka, które było newralgicznym punktem jego nowo zdobytych terenów. «Trzeba ruszać na Śląsk, aby nie stracić wszystkiego.»”
