– Musimy przyznać, my uczciwi Anglicy, że mimo wszystko jest to dobra rzecz, której nam Francja dostarcza.

I ten sam złośliwy uśmiech zaigrał na jego cienkich wargach.

– Nikt z nas temu nie zaprzeczy – zapewnił Jellyband.

– A teraz zdrowie – rzekł nieznajomy donośnym głosem -najzacniejszego gospodarza w Anglii, pana Jellybanda.

– Hurra, hurra! -odpowiedziała cała sala i brzęk potrącanych pucharów zmieszał się z wesołymi głosami biesiadników. Jellyband zaś wciąż jeszcze dowodził z cicha:

– Twierdzić, że mógłby mnie przekonać taki przez Boga wyklęty cudzoziemiec! Jak Boga kocham, dziwne rzeczy pan mówisz!

Nieznajomy uspokoił go w końcu zapewnieniem, że istotnie nierozsądne byłoby twierdzenie, iż ktokolwiek mógłby zachwiać jego silnymi zasadami i przekonać go do mieszkańców lądu Europy.

Rozdział III. Ocaleni

Oburzenie na Francję i jej politykę wzrastało w Anglii z każdym dniem. Przzemytnicy i kupcy, handlujący na wybrzeżu francuskim i angielskim, roznosili wieści, burzące krew każdemu uczciwemu Anglikowi i parły go do zbrojnego wystąpienia przeciw mordercom, którzy uwięzili własnego króla, całą jego rodzinę i narazili królową z dziećmi na wszelkiego rodzaju upokorzenia; teraz zaś głośno żądali krwi całej rodziny Bourbonów i jej zwolenników. Haniebna śmierć księżnej de Lamballe, młodej i uroczej przyjaciółki Marii Antoniny, przejęła całą Anglię niepojętą grozą. Codzienne egzekucje monarchistów, których jedyną winą było historyczne nazwisko, wołały o pomstę w całym cywilizowanym świecie.

Dotąd jednak nikt nie odważył się na otwarty protest. Burke wyczerpał całą wymowę, aby nakłonić rząd angielski do wystąpienia przeciw rewolucjonistom francuskim, ale z drugiej strony Pitt twierdził, że kraj nie był przygotowany na tak kosztowną i zaciętą wojnę. Austria, mawiał, winna rozpocząć pierwszy krok, Austria, której córka była obecnie tylko zdetronizowaną królową, uwięzioną i znieważaną przez oszalały tłum. Nie było to znów wystarczającym powodem dla Anglii, tłumaczył znowu Fox, aby chwycić za broń dlatego, że jedna część Francuzów uważała za stosowne wymordować drugą.



15 из 214