Dzięki Bogu, że mam Steve’a Abbotta – pomyślał. Dwadzieścia pięć lat temu przystojny blondyn rzucił szkołę i zapukał do drzwi restauracji Jimmy’ego jeszcze przed jej otwarciem.

– Chcę u pana pracować, panie Landi – oświadczył. – Od pana nauczę się więcej niż w najlepszej szkole.

Jimmy był zarazem rozbawiony i zirytowany. Spojrzał uważnie na młodego człowieka. Świeże, pewne siebie dziecko – pomyślał.

– Chcesz u mnie pracować? – spytał i pokazał dłonią na kuchnię. – Ja też tam zaczynałem.

To był mój szczęśliwy dzień – myślał Jimmy. – Steve wyglądał na zepsutego smarkacza, ale był z pochodzenia Irlandczykiem. Jego matka pracowała jako kelnerka, żeby zapewnić mu byt. Steve był pełen determinacji jak ona. Myślałem, że źle zrobił, rezygnując ze szkoły, ale się myliłem. Ma wszystko, czego w tym fachu potrzeba.

Steve Abbott otworzył drzwi, wszedł do gabinetu i zapalił światło.

– Dlaczego tak tu ciemno? Wywoływałeś duchy, Jimmy?

Landi spojrzał na niego i uśmiechnął się krzywo. W oczach młodego człowieka malowało się współczucie.

– Śmietanka zaczęła się już zbierać?

– Przed chwilą przyszedł burmistrz z trójką gości.

Jimmy odsunął krzesło i wstał.

– Nikt mi nie mówił, że burmistrz zarezerwował na dzisiaj stolik.

– Bo nie rezerwował. Zdaje się, że naszedł go nagły apetyt na nasze hot dogi. – Abbott przeszedł przez pokój wyciągniętym krokiem i położył dłoń na ramieniu Landiego. – Widzę, że miałeś dzisiaj ciężki dzień.

– Rzeczywiście – przyznał Jimmy. – Rano dzwoniła Izabella. Powiedziała, że była u niej pośredniczka w sprawie sprzedaży mieszkania Heather. Podobno zapewniła ją, że to nie potrwa długo. Izabella zawsze, kiedy do mnie dzwoni, zaczyna wszystko od początku. Mówi, że nie wierzy, żeby Heather wsiadła do samochodu i wyruszyła w drogę nocą, kiedy drogi były oblodzone. Nie wierzy, że to był wypadek. Nie daje mi spokoju. Ja przez nią zwariuję. – Landi wbił wzrok w jakiś punkt gdzieś nad głową Abbotta. – Kiedy ją poznałem, jej uroda zapierała dech w piersiach. Została nawet Miss Cleveland. Była zaręczona i miała wkrótce wyjść za mąż. Ściągnąłem jej z palca pierścionek od tamtego faceta i wyrzuciłem przez okno samochodu – zachichotał. – Wziąłem pożyczkę, żeby zwrócić facetowi pieniądze za pierścionek, ale dziewczyna była moja. Izabella wyszła za mnie.



17 из 222