– Jak się czujesz? – zapytała lekarka.

Zapewniła ją, że dzięki kawałeczkom lodu czuje się dobrze, i zapytała o dziecko.

Doktor Glanz wzięła głęboki wydech, wyciągnęła rękę i położyła dłoń na ramieniu Teresy.

– Obawiam się, że mam dwie smutne wiadomości – powiedziała.

Teresa czuła, jak się napręża.

– To była ciąża ektopowa – stwierdziła, używając medycznego określenia, które, jak sądziła, miało ułatwić trudne zadanie. – Musieliśmy przerwać ciążę, no i oczywiście dziecka nie uratowaliśmy.

Teresa skinęła, starając się nie okazywać żadnych emocji. Spodziewała się tego i próbowała zawczasu się przygotować. Jednak nie była przygotowana na następną wiadomość, którą przekazała jej doktor Glanz.

– Niestety operacja nie była łatwa. Pojawiły się pewne komplikacje, które były przyczyną tak poważnego krwawienia. Musieliśmy poświęcić macicę. Musieliśmy ją usunąć.

W pierwszej chwili umysł Teresy nie potrafił zrozumieć tych słów. Kiwnęła głową i patrzyła w oczekiwaniu na dalsze, szczegółowe informacje.

– Wiem, że to musi być dla ciebie niezwykle bolesne -mówiła dalej doktor Glanz. – Chciałabym jednak, abyś zrozumiała, że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, aby uniknąć tego nieszczęśliwego rozwiązania.

Nagłe uświadomienie sobie znaczenia słów, które do niej skierowano, wstrząsnęło Teresą. Jej spokojny głos wyrwał się z narzuconych okowów opanowania i krzyknęła w rozpaczy:

– Nie!

Doktor Glanz ze współczuciem ścisnęła ją za ramię.

– To było twoje pierwsze dziecko i wiem, co to dla ciebie oznacza. Strasznie mi przykro.

Teresa jęczała. Wiadomość była tak straszna, że przez moment nie mogła nawet zapłakać prawdziwymi łzami. Była sparaliżowana. Całe życie zakładała, że będzie miała dzieci. To stało się częścią jej osobowości. Świadomość, że jest to teraz niemożliwe, była zbyt trudna do przyjęcia.

– Co z moim mężem? – zapytała po chwili. – Czy powiedzieliście mu?



13 из 399