
Brzmiało to niemal kusząco.
Jak łatwo dałem się zmanipulować Skade i innym, pomyślał z niesmakiem i odwrócił się od widoku. Nakładka zniknęła, a on ostrożnie przeszedł do miejsca, gdzie weszli żołnierze.
Wkrótce znalazł się w trzewiach statku Demarchistów. Szedł prowadnicami i rurami, w których normalnie nie byłoby powietrza. Clavain zażądał wywiadowczego pakietu informacji na temat budowy okrętu i wyobraził sobie słabe łaskotanie, gdy wiedza pojawiła mu się w głowie. Natychmiast odniósł niesamowite wrażenie znajomości otoczenia, jakby przeżył deja vu. Dotarł do śluzy powietrznej — okazała się za ciasna, przeszkadzał mu niezgrabny opancerzony skafander. Clavain zamknął luk za sobą, powietrze z rykiem wtargnęło do środka, a potem wewnętrzne drzwi wpuściły go do części statku, w której panowało ciśnienie. Dominujące wrażenie to ciemność. Po chwili jednak jego hełm przełączył się w tryb wysokiej czułości i nałożył na normalne pole widzenia nakładki podczerwienne i ultradźwiękowe.
[Clavain]
Jeden ze zwiadowców czekał na niego. Clavain zgiął się, tak że jego twarz znalazła się na jednej linii z twarzą kobiety, a potem podczepił się do wewnętrznej ścianki.
Co znalazłaś?
[Niewiele. Wszyscy są martwi]
Co do jednego?
Myśli kobiety dotarły do jego głowy jak kule, zwięzłe i precyzyjne.
[Ostatnio. Żadnych zranień. Wydaje się to rozmyślne]
Żadnego ocalałego? Spodziewaliśmy się przynajmniej jednego.
[Nie ma ocalałych, Clavain]
Oferowała mu dostęp do swoich wspomnień. Przyjął je, przygotowując się psychicznie do tego, co za chwilę zobaczy.
