— Widziałem dzisiaj różne dziwne rzeczy. I co dalej?

— Sylveste i jego żona są wewnątrz komputera, działają jak programy. Jak wersje alfa, tak przypuszczam. — Uniosła palec, powstrzymując pytania Ciernia. — Wiem to, ponieważ sama tam weszłam. Spotkałam Sylveste’a, gdy został zmapowany do Hadesu. Pascale również. Prawdopodobnie znajduje się tam też moja kopia. Ale ja, tu obecna ja, wróciłam do świata rzeczywistego i już tam nie wracałam. I nie zamierzam. Do Hadesu niełatwo wejść, chyba że człowiek liczy się z tym, że zostanie rozerwany na strzępy przez siły pływowe.

— Sądzisz jednak, że umysł, z którym się zetknęliśmy, należał do Sylveste’a?

— Nie wiem. — Westchnęła. — Sylveste znajdował się wewnątrz Hadesu przez subiektywne stulecia, a niewykluczone, że przez całe wieki. To, co się stało z nami wszystkimi sześćdziesiąt lat temu, musi być dla niego zaledwie mglistym wspomnieniem z zarania dziejów. Miał czas, by ewoluować w coś, czego nasza wyobraźnia nie ogarnia. Jest nieśmiertelny, ponieważ w Hadesie nic nie umiera. Nie wiem, jak obecnie funkcjonuje i czy w ogóle rozpoznalibyśmy jego umysł, ale dla mnie to na mur beton Sylveste. Może potrafił się odtworzyć do takiej postaci jak przedtem, byśmy mogli rozpoznać, co nas ocaliło.

— Zainteresował się nami?

— Nigdy poprzednio nie wykazywał takiego zainteresowania, ale od kiedy został odwzorowany do Hadesu, niewiele się działo w świecie zewnętrznym. Teraz nagle przybyli Inhibitorzy i rozpoczęli demontaż. Do wnętrza Hadesu nadal muszą docierać informacje, przynajmniej o sytuacjach nadzwyczajnych. Ale zwróć uwagę, że tu w układzie dzieją się straszne rzeczy. Wydarzenia mogą nawet oddziaływać na Sylveste’a. Nie wiemy tego na pewno, ale to możliwe.

— A więc czym był ten obiekt?

— Posłańcem, tak sądzę. Fragmentem Hadesu, który miał zebrać informacje. A Sylveste dołączył do tego swoją kopię. Posłaniec poniuchał w maszynerii, otoczył nas i wrócił do Hadesu. Tam prawdopodobnie połączy się z matrycą. Może w żadnym momencie nie był całkowicie odłączony, cały czas nić grubości pojedynczego kwarka mogła przebiegać między kulką a brzegiem układu. Tego się nigdy nie dowiemy.



4 из 342