Nie poszedł do szkoły, bo mu się nie chciało,Nie odrobił lekcji, bo czasu miał za mało,Nie zasznurował trzewików, bo nie miał ochoty,Nie powiedział "dzień dobry", bo z tym za dużo roboty,Nie napoił Azorka, bo za daleko jest woda,Nie nakarmił kanarka, bo czasu mu było szkoda;Miał zjeść kolację – tylko ustami mlasnął,Miał położyć się spać – nie zdążył – zasnął.Śniło mu się, że nad czymś ogromnie się trudził;Tak zmęczył się tym snem, że się obudził.

Pytalski

Na ulicy TrybunalskiejMieszka sobie Staś Pytalski,Co, gdy tylko się obudzi,Pytaniami dręczy ludzi.– W którym miejscu zaczyna się kula?Co na deser gotują dla króla?Ile kroków jest stąd do Powiśla?O czym myślałby stół, gdyby myślał?Czy lenistwo na łokcie się mierzy?Skąd wiadomo, że Jurek to Jerzy?Kto powiedział, że kury są głupie?Ile much może zmieścić się w zupie?Na co łysym potrzebna łysina?Kto indykom guziki zapina?Skąd się biorą bruneci na świecie?Ile ważą dwa kleksy w kajecie?Czy się wierzy niemowie na słowo?Czy jaskółka potrafi być krową?Dziadek już od roku siedziI obmyśla odpowiedzi,Babka jakiś czas myślała,Ale wkrótce osiwiała,Matka wpadła w stan nerwowyI musiała zażyć bromu,Ojciec zaś poszedł po rozum do głowyI kiedy powróci – nie wiadomo.

Grzyby

Król Borowik Prawdziwyszedł lasemPostukując swym jedynym obcasem,A ze złości brunatny był cały,Bo go muchy okrutnie kąsały.Tedy siadł uroczyście pod dębemI rozkazał na alarm bić w bęben:– Hej, grzyby, grzyby,Przybywajcie do mojej siedziby,


3 из 44