Utrata człowieczeństwa? Nakaz moralny. Czy mogę się z tego wyzwolić? Zostałam skrzywdzona, a to ja, ja czuję się winna.

2 lutego

Bóg nie karze samobójców.

Czy mogłabym komuś wszystko opowiedzieć, gdyby mi zapewnił całkowite poczucie bezpieczeństwa i nigdy nie wykorzystał przeciwko mnie? Czy byłabym w stanie to uczynić, nawet gdyby była taka osoba?

Jak długo boli ból?

Boże, dlaczego mnie nie zabrałeś, tutaj już nic po mnie.

Boże, daj mi siłę.

Jestem wściekła na Tadeusza, że przekazał informacje o mnie Ance.

A jednak, Tadeuszu, zabrakło mi boskiej mocy tamtego dnia, by z sobą skończyć, i wcześniej, kilka lat wcześniej, kiedy już dawno powinnam odejść.

Kurwa, pomyliłam się o 10 tabletek.

A może nie utraciłam człowieczeństwa, może jedynie straciłam boską moc i stałam się człowiekiem, słabym i marnym, lecz człowiekiem z szansą.

Boże, czy kiedyś w to uwierzę?

Dlaczego nie chcę pomocy Anki? jak silne może być pragnienie śmierci.

Popadam w chorobę sierocą. Nie mam rodziców, ani kochanka, ani przyjaciela? Ani siebie nie mam. Mój świat nie istnieje.

3 lutego

Kolejny dzień udręki. Nie udało mi się uniknąć żadnego cierpienia.

W kogo był skierowany cios?

Ojciec, który jest niczym, i brak, który jest niczym. Nie wybaczyłam nigdy gwałtu.

Jest gorzej niż źle, tragicznie. Nie ma nic i jest wszystko, co jest rozpaczą.

Pytanie. Jak to PRZETRZYMAĆ?

I to jest prawda. Obudziłam się, by dojść do prawdy. A szloch, płacz oznaczają, że jeszcze do reszty nie skamieniałam. Musiałam się aż zabić, by się narodzić. Teraz już potrafię płakać.

Teraz płacz jest płaczem, a rozpacz rozpaczą.



28 из 147