Przebywała w Kurorcie Tonowah na tygodniowym urlopie, ponieważ wiedziała, iż wkrótce czeka ją dużo pracy. Miała przed sobą największe wyzwanie w swojej dotychczasowej karierze, redekorację Centrum Rodzinnego dla Dzieci w Kuro, które właśnie zmieniało swą funkcję i zamiast wychowywania przyszłych inżynierów miało zająć się przygotowaniem botaników, których, zgodnie z przewidywaniami komputerów, Konfederacji mogłoby zabraknąć za jakieś dwadzieścia lat. Dekoracja wnętrz była sprawą niezwykle istotną dla Centrów Rodzinnych, stąd i podniecenie związane ze stojącym przed nią wyzwaniem i uczucie satysfakcji wynikające z okazanego jej zaufania. Choć, z drugiej strony, na następne wakacje przyjdzie jej długo poczekać.

Popływała w przejrzystych wodach Tonowahu, a potem leżała na złocistym piasku. W końcu, całkowicie wypoczęta i odświeżona, skierowała się z powrotem do swego eleganckiego apartamentu, by wziąć prysznic i zamówić posiłek, a także pomyśleć o rozrywce na wieczór. Wykąpała się szybko i telefonicznie zamówiła posiłek — coś dla prawdziwego smakosza na ten wieczór, zadecydowała. Oczekiwanie skracała sobie, wystukując projekty strojów na urządzeniu zwanym Płytą Mody, a zawierającym ponad trzy miliony elementów ubrań, z których można było stworzyć własnoręcznie zaprojektowane stroje. Juna, jak większość przebywających w tym kurorcie osób, obywała się doskonale bez ubrania w ciągu dnia, ale wieczorem chciała wystąpić w czymś zaskakującym, bardzo osobistym, a jednocześnie wygodnym. W towarzystwie lubiła być przedmiotem zainteresowania, a mogła ten cel uzyskać jedynie przy pomocy strojów, skoro wszyscy wokół obdarzeni byli urodą fizyczną.

Dokończyła projektowanie wieczorowego stroju, którego główny element stanowiła obcisła szmaragdowozielona suknia i wystukała odpowiedni kod, wiedząc, że dzięki niemu za pół godziny wyjmie z pojemnika gotowe dzieło.



4 из 289