Usłyszała gong przy drzwiach wejściowych i zawołała: — Proszę wejść. — W drzwiach pojawił się ubrany na biało mężczyzna niosący złotą tacę. Kurorty miały zwyczaj zatrudniać anachroniczną już ludzką obsługę jako oznakę dodatkowego luksusu; zresztą mężczyźni i kobiety pracujący w usługach kochali swą pracą i nie zamieniliby jej na żadną inną.

Wszedł, nie zwracając najmniejszej uwagi na jej nagość, postawił tacę na stoliku, podniósł ją ponownie obydwiema dłońmi, włączając jednocześnie znajdujące się po jej obydwu stronach przełączniki. Usłyszała krótkie buczenie i spod tacy wysunęły się cienkie, mocne podpórki. Mężczyzna włączył zręcznie coś, czego położenie tylko on sam znał, i taca stała się nagle punktem centralnym eleganckiego, nowoczesnego stołu jadalnego. Podniósł pokrywę, a dziewczyna aż oniemiała z podziwu i uśmiechnęła się szeroko na widok specjałów.

Chociaż przygotowanie posiłków było całkowicie zmechanizowane, szefowie kuchni byli artystami najwyższej klasy, stale projektującymi nowe smakołyki. Pewne dania były wręcz nadzorowane przez nich osobiście, a nawet wykonywane ręcznie. Spróbowała pierwsze z dań, uśmiechnęła się zachwycona i skinęła głową z aprobatą. Mężczyzna odwzajemnił jej uśmiech, skłonił się, odwrócił i wyszedł.

Kiedy wrócił po pół godzinie, leżała nieprzytomna na kanapie. Podszedł do niej, sprawdził jej stan, pokiwał głową, po czym wyszedł i wrócił po chwili, pchając przed sobą duży wózek na bieliznę do prania. Uniósł jej bezwładne, nagie ciało, umieścił na wózku i przykrył prześcieradłami. Rozejrzał się, zauważył włączoną Płytę Mody, podszedł do niej, przycisnął guzik z napisem kasowanie, przeszedł do konsolety głównej i wcisnął przycisk sprzątanie i ścielenie łóżek. Usatysfakcjonowany, wyjechał wózkiem przez rozsuwane drzwi i podążył szerokim korytarzem w kierunku wyjścia służbowego.


Budziła się powoli, oszołomiona, nie rozumiejąc zupełnie nic z tego, co się wydarzyło. Ostatnie, co pamiętała, to wyśmienity posiłek i nagłe uczucie niewiarygodnego zmęczenia i zawroty głowy. Zastanawiała się przez moment, czy przypadkiem nie przesadza z nawałem zajęć i rozrywek, oparła głowę na oparciu kanapy, by dojść do siebie i nagle znalazła się…



5 из 289