Zatem, skoro mają nieskończenie długi obwód, same skrzydła — to logiczne — muszą być nieskończenie wielkie.

Być może, wydają się mieć rozmiar odpowiedni dla motyla, ale tylko dlatego, że istoty ludzkie zawsze przedkładają zdrowy rozsądek nad logikę.

Kwantowy motyl pogody (Papilio tempestae) ma całkiem zwyczajny żółty kolor, choć mandelbrotowskie desenie na skrzydełkach powinny wzbudzić zainteresowanie. Jego najbardziej niezwykłą cechą jest zdolność wpływania na pogodę.

Wszystko zaczęło się prawdopodobnie od typowej walki o przetrwanie — nawet wyjątkowo głodnemu ptakowi mogło przeszkodzić w posiłku niewygodnie zlokalizowane tornado

To motyl burz.

Porusza skrzydełkami…


* * *

Oto świat Dysku, sunący w przestrzeni na grzbiecie gigantycznego żółwia.

Większość światów czyni tak na pewnym etapie ich percepcji. To kosmologiczna wizja, do jakiej ludzki umysł został zaprogramowany.

Na płaskowyżu czy równinie, w zamglonej dżungli czy milczącej czerwonej pustyni, na bagnach czy wśród trzcin, a właściwie w każdym miejscu, gdzie na widok nadchodzącego człowieka coś zsuwa się z pluskiem z płynącej kłody, ma miejsce jedna z wersji poniższego dialogu. Jest to kluczowy, choć wczesny punkt rozwoju mitologii plemiennej.

— Widziołżeś to?

— Co?

— Właśnie plumneło z tej kłody.

— Taa? I co?

— Tak se myślę… se myślę… znaczy myślę, że świat to tak se leży na grzbiecie jakiegoś takiego.

Chwila milczenia, gdy przedstawiona hipoteza astrofizyczna zostaje rozważona, po czym…

— Cały świat?

— Pewno. Ale kiedy mówiem: jakiś taki, chodzi mi o takiego wielkiego.

— Musi być wielki, ni ma co.

— Znaczy… strasznie wielki.



4 из 292