
Wielkim celem Obcych jest zaprowadzenie trwałego pokoju na Ziemi i uratowanie przed zniszczeniem planety Tellus. Żeby się to mogło udać, ludzie muszą się gruntownie odmienić. Można to osiągnąć jedynie poprzez stworzenie specjalnego eliksiru, który wykorzeni zło z ludzkich umysłów.
Obcy, Lemuryjczycy i Madragowie oraz część zamieszkujących w Królestwie Światła ludzi zdobyli już wszystko, czego potrzeba do stworzenia eliksiru. Cudowny wywar jest gotowy do zaniesienia go mieszkańcom Ziemi. Najpierw jednak trzeba go z wielką ostrożnością wypróbować na nieszczęsnych istotach, zamieszkujących Ciemności. Mroczną krainę rozświetlą Święte Słońca, lecz stanie się to dopiero wtedy, gdy będzie pewność, że eliksir działa. Święte Słońce bowiem wzmacnia nie tylko dobroć u zwykłych dobrych ludzi. Może ono również pogłębić tkwiące w nich zło.
Właśnie dlatego należy działać bardzo ostrożnie.
CZĘŚĆ I
1
Pokonali Góry Czarne i ich centralny punkt, samo serce.
Lecz chociaż nikt w Królestwie Światła o tym nie wiedział, ponieważ nikt nigdy nie zapuszczał się w te strony, serce miała także Ciemność. A może raczej należałoby je nazwać Okiem Ciemności? Było tam bowiem nieduże gładkie leśne jezioro, ukryte wśród mrocznych pni i wysokich skał. Oko, a raczej oczko…
Nie ono jednak było najważniejsze.
Otaczała je niezwykle piękna polana. Prawdziwie idylliczny pejzaż z całym morzem intensywności barw. Tak, tak, właśnie barw, niezwykłych jak na Ciemność, w której królowało przecież światło szare niczym o zmierzchu i nieprzyjemnie blada roślinność. W tym miejscu natomiast skupiła się cala uroda uciemiężonej natury, jak gdyby milczący smutek, który panował w Ciemności, odważył się wreszcie ukazać w pełni, a pozwolono drzewom swobodnie wyśpiewywać swój żal w tej niewielkiej, położonej daleko na uboczu dolinie.
