Pozostali mężczyźni, Móri, Marco, Helge i Gondagil, nie mogli być brani pod uwagę. A duchy? Na cóż jej duchy?

Berengaria westchnęła i postanowiła skupić się na czekającym ją zadaniu.


O, tak, Goram dobrze ją słyszał, lecz jego myśli zajmowało co innego.

Głęboko zranił taką miłą dziewczynę, był tego świadom i czuł, że jest mu bardzo przykro.

Ale co może na to poradzić? Nie powinien podsycać w niej uczucia, które nigdy nie zostanie odwzajemnione. Lilja jest taka młoda, niedługo znajdzie sobie innego.

Żarty Berengarii bardzo go rozpraszały. Musiał skoncentrować się na prowadzeniu gondoli.


Serce Ciemności, Dusza Ciemności, czekała.

2

Iwan był starszym Waregiem dręczonym tysiącem dolegliwości i smutków, z których nieustannie zwierzał się wszystkim, szczególnie zaś swej żonie, która cierpliwie opiekowała się nim i jego słabościami. Głupia ta jego Maria! Niekiedy ośmielała się twierdzić, że ma reumatyzm i głowa ją boli.

Głowa boli? A cóż to jest w porównaniu z jego niezwykle poważnym przypadkiem? Reumatyzm? Co ona wie o reumatyzmie? Nikt wszak nie może mieć takiego reumatyzmu jak on!

Na przykład tak jak teraz. Wrócił właśnie z pracy w polu i ledwo zdołał dowlec się do łóżka.

– Okryj mnie jeszcze jednym kocem, Mario! Od tego wiatru uda mam zimne jak lód, nie mogę nawet nimi poruszyć. Daj mi do picia coś ciepłego, bo już czuję pieczenie w gardle. I te moje plecy… Tak, tak, Mario, Pan Bóg popełnił straszliwą omyłkę, kiedy stwarzał świat. Powinien urządzić go tak, żeby inni czuli, co człowieka boli! Pospiesz się wreszcie, okryj mnie! Ile czasu można podnosić się z krzesła? I co za miny stroisz, cóż to za grymasy? Powiadam ci, ty nie masz pojęcia, czym jest ból…



8 из 164