– To ty mi wszystko powiedz – zwrócił się do Glorii.

– W kwietniu 1975 roku dwie siostry wyszły z domu i udały się do centrum handlowego Security Square. Sunny i Heather Bethany. Nigdy ich więcej nie widziano. Policja nawet się nie domyślała, co się stało. Inaczej jak w sprawie Powers.

Sprawa Powers była zagadką sprzed dziesięciu lat. Zaginęła młoda kobieta, nikt jednak nie miał wątpliwości, że za tym zniknięciem stał jej porzucony mąż. Po prostu nie potrafiono tego udowodnić. Tajemnicą poliszynela było, że facet kogoś wynajął i mu się poszczęściło, bo trafił chyba na najbardziej małomównego i najbardziej lojalnego zabójcę świata. Typa, który nigdy nie miał powodu, aby sprzedać tę informację. Nigdy nie wylądował w pace albo po pijanemu nie wypaplał swojej dziewczynie: „Tak, ja to zrobiłem”.

– Ona wie, co się stało?

– Słyszę was – odezwała się kobieta na łóżku. – Cały czas jestem tutaj.

– Proszę, może pani śmiało włączyć się do rozmowy – zachęcił Infante.

Wyraz jej twarzy trochę się zmienił, tak jakby była wkurzoną nastolatką, która właśnie chce, żeby mama i tata zostawili ją wreszcie w spokoju. Jednak nic nie powiedziała.

– Początkowo zdawało się, że jest kilka tropów. Próba wyłudzenia okupu. Namierzyliśmy jakieś podejrzane osoby. Nie znaleźliśmy dosłownie żadnego śladu.

– Sunny to było zdrobnienie od Sunshine – oznajmiła kobieta na łóżku. – Ona tego nie cierpiała.

Zaczęła szlochać, ale zdawało się, że nie zauważyła łez spływających po twarzy. Infante wciąż starał się rozwikłać łamigłówkę. Trzydzieści lat temu, dwie siostry. Jak bardzo młode? Gloria nie powiedziała. Młode, no jasne. Na tyle, że wykluczono ucieczkę z domu i przyjęto założenie, że to morderstwo. Dwa morderstwa. Kto bierze do razu dwie dziewczyny? Dość ambitne przedsięwzięcie. Łatwo mogło się zakończyć niepowodzeniem. Czy porwanie dwóch sióstr nie sugerowało jakiejś osobistej rozgrywki, zemsty na rodzinie?



31 из 304