— Kontynuuj.

Parz skinął głową.

— Jeden tetraedron pozostał na orbicie Jowisza, podczas gdy drugi podążył z szybkością podświetlną w kierunku jądra galaktyki.

— Dlaczego właśnie w tym kierunku?

— Sam kierunek nie miał znaczenia — Parz wzruszył ramionami. — Celem projektu było jedynie przetransportowanie jednego wylotu tunelu czasoprzestrzennego na odległość wielu lat świetlnych od Ziemi, a następnie z powrotem w miejsce startu.

Pulpit przed Parzeni zadźwięczał cicho. Obrazy, teraz przeglądane bezpośrednio przez qaxa, przesuwały się przez jego minikomp: projekty inżynieryjne czworościanów ze wszystkich możliwych perspektyw, strony wypełnione równaniami relatywistycznymi… Struktury samych portali wyglądały w jego oczach niczym wspaniałe dzieła sztuki, a może drogocenne klejnoty spoczywające na cętkowanym policzku Jowisza.

— Jak skonstruowano te czworościany? — zapytał qax.

— Z materii egzotycznej.

— Z czego?

— To ludzki termin — odciął Parz. — Proszę sprawdzić jego znaczenie. To rodzaj materii obdarzony szczególnymi właściwościami, które umożliwiają mu utrzymywanie wylotów tunelu w pozycji otwartej. Tę technologię opracował człowiek nazwiskiem Michael Poole.

— Wiesz, że gdy ludzkość znalazła się w obecnym, gospodarczym związku z qaxami, drugi koniec tunelu — jego stacjonarny wylot, wciąż orbitujący wokół Jowisza — został zniszczony — oznajmił gubernator.

— Owszem. Macie w zwyczaju niszczyć to, czego nie rozumiecie — odparł sucho Parz.

Qax przerwał na chwilę. Potem rzekł:

— Jeśli nieprawidłowe funkcjonowanie twego ciała jest dla ciebie przeszkodą, możemy później powrócić do tej rozmowy.

— Miejmy to już za sobą — odpowiedział Parz. — Po piętnastu stuleciach drugi wylot tunelu powraca do Układu Słonecznego. Holuje go „Cauchy”. staroświecki frachtowiec ludzkiej konstrukcji. Zakładamy, że zjawiska relatywistyczne umożliwiły istotom ludzkim z okresu jego startu przetrwanie na jego pokładzie.



8 из 228