Jako zwiadowca znalazłby się w nowym otoczeniu. Byłby sam, zdany tylko na siebie, odpowiedzialny przed samym sobą. To straszliwie niebezpieczne — ale czy jest cokolwiek bardziej niebezpiecznego niż lśniąca żyletka we własnej dłoni?

Byłby to największy wysiłek w jego życiu, test ostateczny. Musiałby walczyć jak jeszcze nigdy, by pokonać swoje fatalne skłonności. Ale tym razem rzuciłby do tej walki całą swoją siłę i determinację, do ostatniego grama.

Przyjął tę pracę. W ciągu następnych tygodni przygotowań żył determinacją. Nie opuszczała go ani na moment — jadł i pił z myślą o niej, wbijał ją sobie do głowy, oplatał nią system nerwowy, mamrotał o niej do siebie samego, jakby odmawiał buddyjską modlitwę, śnił o niej, myślał o niej czyszcząc zęby i myjąc ręce, medytował nad nią, aż ten monotonny refren brzęczał mu w głowie na jawie oraz we śnie i powoli zaczął działać jak sprawdzian, jak ograniczenie jego czynów.

Nadszedł wreszcie dzień, w którym podpisał zgodę na wyjazd na obiecującą planetę w Paśmie Gwiazdy Wschodniej. Haskell życzył mu szczęścia i zapowiedział, że będzie z nim utrzymywał kontakt za pośrednictwem radia L-fazowego. Perceveral wraz z ekwipunkiem został załadowany na pokład trójstopniowego statku Queen of Glasgow i przygoda się rozpoczęła.

W ciągu miesięcy spędzonych w przestrzeni kosmicznej Perceveral nadal obsesyjnie rozmyślał o swoim postanowieniu. Starał się zachować maksymalną ostrożność przy poruszaniu się w nieważkości, obserwował każdy swój ruch i rozważał każdy motyw. Ta nieustanna samokontrola znacznie zwalniała tempo jego działania, ale stopniowo stawała się nawykiem. Zaczął się u niego kształtować zespół nowych reakcji, walczących o lepsze z dotychczasowym.

Ale zmiany w jego zachowaniu następowały nieregularnie. Mimo wysiłków Perceveral doznał lekkiego podrażnienia skóry w reakcji na zastosowany na statku system oczyszczania, stłukł o jakiś występ jedną z dziesięciu par okularów, cierpiał na bóle głowy i pleców, a także wielokrotnie zdzierał sobie skórę z kostek u rąk i wybijał palce u nóg.



11 из 38