Ale jego ukryte pytanie, to, którego nie mógł pod żadnym pozorem ujawnić wobec pinoków kręcących się po biurach misji handlowych, dotyczyło pewnego aspektu działalności pana Baynesa, zasugerowanego przez szyfrogram z Tokio. Po pierwsze, kodowane materiały przychodziły rzadko i zazwyczaj wiązały się ze sprawami bezpieczeństwa, nie zaś handlu. Po drugie, zastosowano szyfr metaforyczny, posługujący się aluzjami poetyckimi, który opracowano dla wyprowadzenia w pole niemieckiego podsłuchu, potrafiącego rozszyfrować najbardziej skomplikowane kody. A więc władze w Tokio miały na myśli Rzeszę, nie zaś na wpół opozycyjne kliki na Wyspach Japońskich. Kluczowa fraza „odciągane mleko w jego diecie” była aluzją do dziwacznej piosenki z operetki Pinafore propagującej myśl, że:


Pozory często mylą człowieka,

Śmietankę udaje odciągane mleko.


Konsultacja z I-cing potwierdziła podejrzenia pana Tagomi. Oto komentarz wyroczni:


Należy przypuszczać, że chodzi o człowieka silnego. Prawdą jest, że nie pasuje do swego otoczenia, gdyż jest zbyt szorstki i zwraca zbyt mało uwagi na formy, ale prawy charakter zapewnia mu uznanie…


Podejrzenie polegało na tym, że pan Baynes nie jest tym, za kogo się podaje; że prawdziwym celem jego przyjazdu do San Francisco nie jest zawarcie umowy na formy wtryskowe. Krótko mówiąc, że pan Baynes jest szpiegiem.

Jednak pan Tagomi nie miał najmniejszego pojęcia, jakim szpiegiem jest pan Baynes, dla kogo pracuje i za co.


O pierwszej czterdzieści tegoż popołudnia Robert Childan z największą niechęcią zamknął sklep. Następnie zaciągnął swoje ciężkie walizy na skraj chodnika, przywołał rikszę i kazał zawieźć się do budynku Nippon Times.

Zgarbiony i spocony chińczak o zapadłej twarzy wyjąkał uniżoną formułkę i zaczął ładować bagaże. Potem pomógł panu Childanowi zająć wyłożone kilimem miejsce, pstryknął licznikiem, wdrapał się na swoje siodełko i popedałował Montgomery Street wśród samochodów i autobusów.



18 из 245