
Czuła, że jest nieuprzejma i niesprawiedliwa, ale cóż jej innego pozostało? Dlaczego po każdej jego wizycie ma ochotę ukryć twarz w poduszce i głośno płakać sama nad sobą? Także i teraz, gdy tylko wyszedł, nie stać jej było na nic innego.
– Co to? Płaczesz?
To Maggie przyniosła jej filiżankę gorącej czekolady. Zmusiła się do uśmiechu i uniosła nieco na łóżku. Z przyjemnością przełknęła pierwszy łyk.
– Od kiedy to siostra przełożona przynosi chorym kolację?
– To nie jest przecież kolacja – rzekła Maggie, pokazując głową na łóżko w kącie pokoju, które obsiedli goście drugiej pacjentki. – Do wszystkich ktoś przychodzi, tylko ty jesteś sama i doktor Kinnane najwyraźniej pomyślał, że musisz się przy kimś wypłakać. – Przysunęła krzesło do łóżka Cari, przyglądając jej się badawczo. – Czasem nie wystarcza nawet najbardziej życzliwy lekarz… No to mów, co ci tam leży na sercu – dodała po chwili.
– Ja… wcale…
– Pewnie się zastanawiasz, co z sobą zrobisz, gdy wyjdziesz ze szpitala? – dociekała Maggie.
– Sama nie wiem. Nie myślałam o tym – skłamała.
– Czy wybierasz się do Perth?
– Będę musiała zaczekać, aż dostanę pieniądze za samochód.
– A z czego do tej pory żyłaś?
– Z różnych dorywczych prac – odparła Cari. – Byłam kelnerką, sprzątałam. Brałam wszystko, co popadnie, żeby przedłużyć pobyt.
– Ale dlaczego chcesz tu zostać?
– Bo, najprościej mówiąc, nie chcę wracać do domu – wyrwało jej się.
– Dlaczego? – Maggie była nieubłagana. Cari dostrzegła jej ciepłe, życzliwe spojrzenie.
– Bo nie umiem się jeszcze pogodzić z pewnymi rzeczami
– Z ludźmi?
– Tak, ale też i z pewnymi sprawami.
Zapadła ciągnąca siew nieskończoność cisza. Przez chwilę Cari spodziewała się dalszych pytań, ale wiedziała w gruncie j rzeczy, że Maggie jest zbyt delikatna, by dręczyć ją dalej.
– Jeżeli nie wiesz, co robić, zanim wyzdrowiejesz, chętniej ci pomogę – zaproponowała, wstając i biorąc od Cari po filiżankę. – Mój mąż Jock prowadzi owczarnię. Nasz znajduje się cztery kilometry od miasta. Byłoby nam ba miło, gdybyś u nas zamieszkała. Jeżeli oczywiście wytrzymasz z dwoma małymi chłopcami i najprzeróżniejszymi zwierzętami.
