
– Hop, hop, gdzie jesteście? – zawołała.
Kiedy nikt nie odpowiedział, domyśliła się, że wszyscy pozostali, Madragowie, Armas i Heike, przeszli do J2, dla pewności jednak zajrzała na górę do wieży kontrolnej.
Tam dech zaparło jej w piersiach, a serce podskoczyło do gardła. Chor leżał na tablicy rozdzielczej, a z tyłu głowy sączyła mu się krew.
Sassa stała wstrząśnięta. Nie mogła się zdecydować, co powinna robić: uciec czym prędzej do bezpiecznego schronu, wzywać ratunku, szukać pozostałych, czy też może pomóc Chorowi?
Uznała jednak, że najlepiej zrobi, jeśli ukryje się w schronie. Przerażona pomknęła więc w dół po schodach do Siski i Tsi, a tam czym prędzej zamknęła drzwi na klucz.
Zdyszana opowiedziała, co zobaczyła.
– Co teraz zrobimy, Sisko?
Księżniczka wykazała się większą przytomnością umysłu.
– Zostań przy Tsi i dobrze zamknij drzwi za mną, pójdę sprawdzić.
– Chyba oszalałaś?
Ktoś poruszył klamką od zewnątrz.
– Kto tam? – spytała Siska.
– Armas.
Z ulgą otworzyły. Strażnik wszedł do środka, lecz unikał patrzenia im w oczy.
– Co się dzieje? – dopytywała się Sassa. – Ktoś ogłuszył Chora. Dlaczego? I kto?
– Nie wiem.
– A gdzie reszta?
– Nie ma.
– Och, odpowiadaj porządnie, Armasie! – rozzłościła się Siska.
Armas gwałtownie odwrócił się w jej stronę i wtedy to zobaczyła.
Owszem, patrzyły na nią oczy Armasa, lecz nie było to jego spojrzenie. To spojrzenie było zupełnie obce, pełne nienawiści i żądzy mordu.
– Zniszczyliście naszą dolinę i wymordowaliście całe nasze plemię – syknęła istota w obcym języku, który mimo wszystko obie zrozumiały. – Teraz nadszedł czas, abyśmy wreszcie się zemścili. Zajęliśmy wasze ciała. Najpierw zdobędziemy Górę Zła, a potem wy umrzecie. Tych, którzy nie są nam do niczego potrzebni, zabijemy od razu.
– Och, nie, zaczekajcie! – zawołała Siska. Słyszała o tym, co wcześniej wydarzyło się w dolinie, i zrozumiała, że oto ma do czynienia z intruzem, który zawładnął ciałem Armasa. – Nie wiem, kim jesteś. Wiem jednak, że wszystko opacznie zrozumiałeś. Czy Marco i Faron niczego wam nie wyjaśnili? My też pragniemy unieszkodliwić złą moc, przybywamy z Królestwa Światła i…
