Nagle zmienił się kierunek siły ciężkości. Peter oderwał się od pokładu i uderzył o ścianę kabiny. Zęby przebiły wargę, nos pękł z obrzydliwym chrupnięciem. Przeraził się, gdy ciepła krew zalała mu usta. Jaka rana zagoi się w takich warunkach? Jeśli nic się nie zmieni, pewnie wykrwawi się na śmierć.

Po chwili siła ciężkości znów wróciła do normalnego stanu, rzucając nim o pokład. Wrzasnął, wstrząśnięty i obolały. Przekaz datawizyjny z komputera pokładowego przeistoczył się w dziwnie spokojny, powleczony morą deseń czerwonych, zielonych i nie bieskich linii. Po brzegach wdzierała się ciemność.

Drugie starcie os bojowych odbyło się już na szerszym froncie.

Po obu stronach czujniki i procesory dostawały zadyszki, zdezorientowane wyładowaniami w mgławicy i ogromem wypromieniowywanej energii. Wciąż nowe eksplozje rozbłyskiwały na tle tej scenerii zniszczenia. Kilka os bojowych przeciwnika przedarło się przez kordon obronny. Trzecia grupa obrońców opuściła „Beezlinga”.

Sześć tysięcy kilometrów dalej, gdzie „Chengho” opędzała się od roju os bojowych wystrzelonych przez swego jedynego prześladowcę, wybuchy nuklearne powołały do życia drugą mgławicę.

Gorzej było z „Gombari”; nadlatujące pociski roztrzaskały komory utrzymania antymaterii fregaty. Gdy zabiysła efemeryczna gwiaz da, filtry czujników „Beezlinga” zabrały się gorączkowo do pracy. Kyle Prager utracił datawizyjny obraz połowy wszechświata. Nie widział jeszcze czarnego jastrzębia, który zaatakowałby fregatę, otwierając równocześnie wlot tunelu czasoprzestrzennego, aby w nim zniknąć i tym sposobem uciec przed bąblem śmiercionośnego promieniowania.

A tymczasem osa bojowa zbliżająca się do „Beezlinga” z przyspieszeniem 46 g przeanalizowała formację mechanicznych obrońców, która pędziła jej na spotkanie. Do boju przystąpiły rakiety i urządzenia zakłócające działanie systemów teleelektrycznych, prowadząc przez dziesiątą część sekundy strategię zmiennych uników i zasadzek. Napastnik się przebił, tylko jeden obrońca pozostał między nim a okrętem kosmicznym; leciał wprawdzie w jego kierunku, lecz wolno: dopiero co opuścił prowadnicę wyrzutni, jego przyspieszenie wynosiło zaledwie 20 g.



8 из 647