
Był zawsze taki impulsywny. Z jednakową mocą cieszył się i gniewał. Pracował jak niewolnik, bawił się jak szalony. Przerażał klientów i nowo poznanych ludzi swym donośnym głosem oraz nieprzewidywalnymi zmianami nastroju i zupełnie nie potrafił zrozumieć, dlaczego się go boją.
Molly też się go lękała. I dobrze wiedziała, dlaczego.
Był zbyt pociągający. Zbyt atrakcyjny, zbyt zapatrzony w siebie, zbyt odważny i nieposkromiony – zupełne jej przeciwieństwo. Ona pragnęła męża, dzieci, rodziny, a nie romansu z mężczyzną, który głośno oznajmiał, że boi się ślubnej obrączki. Flynn kochał ryzyko, ona nienawidziła. On patrzył na każdy nowy dzień jak na przygodę czy też kolejne wyzwanie. Ona lubiła planować, przewidywać.
Z powodu tego pocałunku mogą być tylko same kłopoty. I smutek. Kobieta z jej rozsądkiem – a wszyscy wiedzieli, że Molly jest bardzo praktyczna, a czasami nawet pruderyjna – z pewnością ma dość rozumu, by nie wyskakiwać z samolotu bez spadochronu.
Ale jednocześnie Flynn ją pociągał. Jak nikt dotąd. Gdy byli razem, w powietrzu przeskakiwały iskry elektryczne. Pociągała ją jego radość życia, która sprawiała, że w głowie Molly pojawiały się szalone myśli jak ta, że do końca życia będzie żałować, jeśli mu nie ulegnie. Że może to jej jedyna szansa. A przecież każdy powinien, choć raz w życiu, popełnić szaleństwo.
Nagle usłyszeli jakiś hałas. Trzaskanie drzwiami. Podniesione głosy. Nie było to nic nowego w firmie McGannona, ale tym razem Molly miała wrażenie, że dzieje się coś dziwnego. Mimo to nie mogła oderwać wzroku od oczu Flynna. I nie chciała.
Pragnął jej. Możliwe, że pragnął wielu innych kobiet i to w tym samym czasie, ale to uczucie było dla Molly zupełnie nowe. Do tej pory nie miała nigdy do czynienia z mężczyzną niebezpiecznym czy może, określając to inaczej, tak zniewalającym. Nie rozumiała, dlaczego zwrócił na nią uwagę. Większość panów interesowała się nią przelotnie. Była dość typową przedstawicielką swojej płci, pedantką, zwolenniczką dokładnego planowania, atrakcyjną i „miłą". Wszyscy uważali, że jest miła i prawdopodobnie właśnie to słowo będzie widniało na jej grobie.
