
Pamiętam, że kiedy Tojwo to przeczytał, milczał przez kilka minut pogrążony w głębokiej zadumie, następnie westchnął — jak mi się wydało — z ulgą i powiedział: „Tak. To nie to. I bardzo dobrze, byłoby, zbyt obrzydliwe”. Według jego wyobrażeń Monokosm powinien być istotą wystarczająco wstrętną, ale może jednak nie do tego stopnia.
Monokosm w postaci syluryjskiej ośmiornicy nie pasował do jego wyobrażeń. (Dokładnie tak, jak — co chciałbym przy okazji zaznaczyć — nie pasował ten mięczak do żadnych wyobrażeń specjalistów: ze swoim jadowitym biopolem, ze swoim rozsuwanym pancerzem, ze swoim wiekiem, przewyższającym czterysta milionów lat).
W ten sposób pierwsza poważna sprawa, do której zabrał się Tojwo Głumow, skończyła się na niczym. Podobnych niewypałów miał później jeszcze niemało i wreszcie w połowie 98-ego roku poprosił mnie o pozwolenie zajęcia się opracowaniem materiałów dotyczących masowych fobii. Zgodziłem się.
DOKUMENT 3
RAPORT — MELDUNEK
Nr 011/99
KOMKON-2
Ural-Północ
Data: 20 marca 99 roku
Autor: Tojwo Głumow, inspektor
Temat: 009 „Wizyta starszej pani”
Treść: kosmofobie, syndrom pingwina
Analizując przypadki powstawania kosmicznych fobii wciągu ostatnich lat, doszedłem do wniosku, że w związku z tematem 009 mogą być dla nas interesujące materiały dotyczące tzw. syndromu pingwina.
Bibliografia:
